O jedno ukąszenie za daleko. Zaczyna się sezon, w którym owady mogą być śmiertelnie niebezpieczne

Ukąszenie może być śmiertelnie niebezpieczne.
Ukąszenie może być śmiertelnie niebezpieczne. Fot. Shutterstock
Pszczoła, osa, szerszeń a nawet mrówka mogą okazać się dla niektórych z nas śmiertelnie groźne. Niestety w tym stwierdzeniu nie ma przesady, co roku 100-120 osób umiera w Polsce z powodu wstrząsu anafilaktycznego, który może być spowodowany m.in. ukąszeniem owada.


– Właściwie każdy narażony jest na wstrząs anafilaktyczny. Oczywiście są grupy osób narażonych szczególnie takie jak np. pszczelarze, którzy miewają wielokrotne ukąszenia. Jednak ta grupa osób jest alergologom znana i specjaliści odpowiednio się nią opiekują – mówi nam dr Piotr Dąbrowiecki alergolog z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.


Doktor tłumaczy, że oprócz osób, które wykonują prace czy zawody związane ze szczególnym narażeniem na ukąszenia owadów, uważać powinny te, które miały już duże reakcje alergiczne po ukąszeniu przez owady.

A kiedy możemy mówić o dużej reakcji alergicznej? Jak tłumaczy dr Dąbrowiecki, przypuśćmy, że pszczoła użądliła nas w duży palec u nogi. Jeśli po użądleniu spuchła nam cała noga, odczuwamy świąd, pojawiła się pokrzywka na całym ciele to znaczy że wystąpiła reakcja uogólniona. U osób, u których doszło do takiej dużej reakcji alergicznej, istniej większe prawdopodobieństwo wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego.


Poważne zagrożenie życia
Anafilaksja to ciężka, zagrażająca życiu, systemowa lub uogólniona, natychmiastowa reakcja nadwrażliwości. Najcięższą postać anafilaksji, z zaburzeniami ogólnoustrojowymi, stanowi wstrząs anafilaktyczny.

Wystąpienie wstrząsu anafilaktycznego zagraża życiu. Objawy kliniczne anafilaksji pojawiają się w ciągu kilku, kilkudziesięciu minut po ekspozycji na czynnik wywołujący, zwykle gwałtownie i narastając bardzo szybko.

Przyczyną reakcji anafilaktycznej jest najczęściej użądlenie przez owady (osy, pszczoły, szerszenie, trzmiele), spożycie pokarmów (m.in. orzeszki ziemne i orzechy, ryby, skorupiaki, jaja kurze, mleko krowie), zażycie leków (np. antybiotyków, niesterydowych leków przeciwzapalnych), a także środków znieczulenia miejscowego i radiologicznych środków kontrastowych, ekspozycji na inne czynniki (np. lateks, zimno, wysiłek fizyczny). Ryzyko anafilaksji zwiększa się w przypadku sumowania przyczyn, np. przy jednoczesnej ekspozycji na alergeny pokarmowe i wysiłek fizyczny.


Objawy wstrząsu to świąd skóry, rumień, pokrzywka, obrzęk warg i języka. Skóra chorego jest blada i pokryta potem. Osoba taka może mieć duszność, świszczący oddech, suchy kaszel, chrypkę, świst wdechowy, wodnisty katar a także nudności, wymioty, biegunkę, bóle brzucha. Reakcji wstrząsowej towarzyszy też spadek ciśnienia tętniczego, przyspieszenie akcji serca, zaburzenia rytmu serca, jak również zawroty głowy, „mroczki” przed oczami, bóle głowy i utrata przytomności.

Dr Dąbrowiecki przyznaje, że u osób cierpiących na różnego rodzaju alergie, ale które nie są uczulone np. na jad osy to prawdopodobieństwo, że ukąszenie tego owada wywoła wstrząs anafilaktyczny jest takie samo jak u osoby, która nie cierpi na żadne alergie.

– Osoby te narażone są w tym przypadku na wstrząs anafilaktyczny tak samo jak osoby, które nie mają alergii. Prawdą jest jednak, że u tych osób zwykle występują większe odczyny alergiczne po ukąszeniu owadów.

Jeśli już komuś przydarzył się wstrząs anafilaktyczny, to, jak mówi specjalista, taki pacjent powinien wykonać testy uczuleniowe, które pozwolą stwierdzić, czy taka osoba jest uczulona na jad osy, pszczoły czy szerszenia.

Konieczna adrenalina
Osoby, u których takie testy wypadną dodatnio są leczone poprzez odczulanie na jad owadów. Tak naprawdę gorzej jest w sytuacji kiedy mimo, że nastąpił wstrząs anafilaktyczny, to testy na jad owadów wypadły u chorego ujemnie. Wówczas, jak tłumaczy alergolog, konieczne jest noszenie ze sobą adrenaliny przez pacjenta.
Dr Piotr Dąbrowiecki
lekarz alergolog, Wojskowy Instytut Medyczny

U takiej osoby nie mamy potwierdzenia, że jest uczulona, więc nie możemy jej odczulać. Osobom, u których potwierdzono uczulenie i w ramach leczenia przeprowadzono odczulanie, również zalecamy noszenie ampułkostrzykawki z adrenaliną. Nie mamy stuprocentowej pewności, mimo odczulania, że nie dojdzie do wstrząsu anafilaktycznego

Dodaje, że osoba u której istniej duże prawdopodobieństwo wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego powinna też nosić na ręku żółtą opaskę informującą osoby postronne o problemie.

Chorzy często mają obawy, czy przez to, że noszą adrenalinę ze sobą np. w torebce zamiast przechowywać ją w lodówce, to lek stanie się nieprzydatny do użycia. Doktor Dąbrowiecki uspokaja, że lek jest przydatny do użytku przez pół roku od wyjęcia z lodówki. Zwraca uwagę, że należy sprawdzać datę ważności leku i utylizować te nieprzydatne już do użytku.

Jak pomóc?
Co zrobić jeśli jesteśmy świadkami wstrząsu anafilaktycznego? Najpierw, jeśli to możliwe, należy przerwać bodziec narażający chorego na wstrząs np. wyjąć żądło pszczoły. Następnie ocenić stan świadomości, drożność dróg oddechowych, wydolność układu krążenia. Po tych czynnościach należy wezwać pogotowie ratunkowe.

Jeśli chory ma przy sobie przepisany przez lekarza lek do zastosowania w przypadku wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego (adrenalinę), a nie może sam zaaplikować leku, należy go podać choremu wbijając ampułkostrzykawkę w boczną powierzchnię uda.

Trzeba ułożyć chorego na plecach lub w pozycji najbardziej komfortowej i unieść jego kończyny dolne. Jeśli chory wymiotuje, ułożyć w pozycji bocznej ustalonej. Jeśli jest taka potrzeba wykonać resuscytację krążeniowo-oddechową ze stałym uciskiem klatki piersiowej i sztucznym oddychaniem w sekwencji 2 oddechy 30 uciśnięć mostka. Często, w regularnych odstępach czasu, trzeba monitorować ciśnienie tętnicze, częstość i rytm pracy serca, częstość oddechów.

Leki zwalczające objawy wstrząsu anafilaktycznego to przede wszystkim adrenalina, a w drugiej kolejności glikokortykosteroidy i leki przeciwhistaminowe, które zapobiegają nawrotom objawów wstrząsu anafilaktycznego.

Adrenalinę należy podać jak najszybciej, domięśniowo w przednio-boczną część uda. Osoby, które wiedzą o swojej chorobie i skłonności do anafilaksji, powinny zawsze nosić przy sobie odpowiednie leki przeciwalergiczne, a przede wszystkim adrenalinę. Domięśniowe podanie adrenaliny spowoduje, że lek szybciej (średnio po około 8 minutach) osiągnie wysokie stężenie w organizmie chorego i spowoduje zatrzymanie objawów wstrząsu anafilaktycznego.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl