
– Stonoga niczego nie reprezentuje. Jeśli Kukiz to osoba utalentowana, z pewnym rodzajem charyzmy, to o Stonodze nawet tego nie można tego powiedzieć. Reakcja społeczeństwa to zwykła desperacja na postępującą arogancję i wyalienowanie władzy – przekonuje prof. Jacek Hołówka, filozof i etyk.
REKLAMA
Badacz zaznacza, że z powodu wielkiej arogancji rządzących, liczba niezadowolonych Polaków dramatycznie i błyskawicznie rośnie. W rozmowie z serwisem gazeta.pl prof. Hołówka mówi wprost, że mamy do czynienia z głębokim politycznym kryzysem. Zwraca uwagę, że niezadowoleni są przede wszystkim młodzi – uczniowie, studenci i absolwenci często pozbawieni szans na satysfakcjonującą pracę zawodową.
– Zadowoleni mogą być za to pracownicy urzędów miejskich i powiatowych – wyjaśnia uczony. – To ludzie, którzy nie wykonują żadnej społecznie przydatnej funkcji. (…) Oczywiście, istnieją też w Polsce wielkie miasta, w których żyje się dobrze dzięki pieniądzom z Brukseli. Ale pieniądze z Brukseli niedługo się skończą i niezadowolonych będzie jeszcze więcej.
Ostatnie wydarzenia w kraju, rosnącą popularność Pawła Kukiza czy działalność Zbigniewa Stonogi etyk określa natomiast mianem „podatnego gruntu dla populistów”. Przekonuje, że ci mają tym większe szanse na sukces, im większy kryzys panuje na polskiej scenie politycznej.
- Klasa polityczna uległa całkowitej erozji, nie mamy zaufania do nikogo. (… ) Wyborców traktuje się jak naiwne dzieci. Arogancja władzy jest bardzo duża. Przejawia się brakiem reakcji na jakiekolwiek interpelacje kierowane do posłów czy instytucji. Protestujące grupy społeczne rozbijają się o ścianę milczenia. Spotykają się ze wzruszeniem ramion. Obywatele dają więc do zrozumienia: "Nie chcemy mieć nic wspólnego z całym establishmentem".
Według najnowszego sondażu dla Faktów TVN, gdyby wybory parlamentarne odbywały się dziś, wygrałby je PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego mogłaby liczyć na 30 procentowe poparcie Polaków. To największy, bo aż pięcioprocentowy wzrost spośród wszystkich ugrupowań.
O cztery oczka podniosły się również notowania nieistniejącego jeszcze formalnie ruchu Pawła Kukiza. Gdyby wybory odbyły się dzisiaj, na formację byłego kandydata na prezydenta zdecydowałoby się oddać głos aż 24 proc. respondentów.
Platforma Obywatelska – mimo ostatnich zawirowań – zyskała w sondażach 2 pkt procentowe i z wynikiem 19 proc. zajęła trzecią pozycję.
Źródło: gazeta.pl
