Robert Sowa zamyka restaurację na wakacje.
Robert Sowa zamyka restaurację na wakacje. FOT. MARCIN STEPIEN / AG

Sowa&Przyjaciele, restauracja, w której kelnerzy podsłuchiwali polityków i biznesmenów, stała się jedną z mimowolnych bohaterek tzw. afery taśmowej. Teraz jej właściciel Robert Sowa zamyka lokal. Na razie na czas wakacji, ale nie wiadomo, co będzie dalej z jedną z najsłynniejszych restauracji w Polsce.

REKLAMA
Oprócz tej restauracji, politycy byli jeszcze nagrywani w Amber Room - tamten lokal działa tak, jak wcześniej, ale podobnie jak Sowa&Przyjaciele na pewno odczuł skutki złej sławy, jaka ciągnie się za restauratorami od czasu wybuchu afery z podsłuchami.
Wówczas Robert Sowa twierdził, że ze sprawą nie ma nic wspólnego i jest tak samo poszkodowany, jak reszta bohaterów skandalu - ministrów, polityków i przedsiębiorców. Mimo tego, Sowa nie zamierza walczyć o dobre imię i odszkodowanie w sądzie.
Po wycieku informacji o nagraniach z udziałem polityków restauracja na jakiś czas zamieniła się w miejsce pracy śledczych, ale po paru miesiącach sytuacja się ustabilizowała, a życie lokalu powoli zaczęło wracać do normy. Powrót sprawy na pierwsze strony gazet może być jednym z powodów, dla których właściciel restauracji zamknie ją na wakacje.
Źródło: Gazeta.pl