Lądownik Philae nadał sygnał po pół roku od rozpoczęcia misji na komecie. Ma pobrać cenny materiał badawczy

Lądownik Philae.
Lądownik Philae. Twitter
Lądownik Philae, próbnik międzyplanetarnego programu Rosetta, nadał dwa czterdziestosekundowe sygnały. Po tym jak zamilkł w listopadzie Europejska Agencja Kosmiczna uznała, że wyczerpała się mu bateria.

Baterie lądownika nie otrzymywały wystarczającej ilości energii słonecznej, ponieważ przez większość czasu znajdował się w cieniu wysokiego wzniesienia na powierzchni jądra komety. Agencja w nietypowy sposób przekazała wiadomość o ponownym otrzymaniu sygnału. Na Twitterze pojawił się rysunek, na którym widać przeciągający się jak po śnie lądownik. Philae ma również swoje konto, na którym zamieszczane są informacje o postępach w pracy próbnika.

W historii jest również polski akcent. Urządzenie Mupus, które wchodzi w skład Philae zostało skonstruowane przez naukowców z Centrum Badań Kosmicznych PAN. Miało za zadanie wwiercenie się w powierzchnię komety i zbadanie jego temperatury.

Naukowcy poinformowali o trudnościach związanych z tą misją. Nie udało się uruchomić dwóch harpunów, które miały przytwierdzić lądownik do powierzchni komety. Jednak ta operacja zakończyła się sukcesem.

Misja ma na celu poszerzenie wiedzy na temat powstania planet i życia. Lód i skały, które tworzą materię komet pochodzą z czasów formowania się Układu Słonecznego. Lądownik Philae ma pobrać te materiały do analizy.

Źródło: Gazeta.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...