Joanna Mucha już teraz źle ocenia przyszłego prezydenta.
Joanna Mucha już teraz źle ocenia przyszłego prezydenta. Fot. Sławomir Kamiński/AG

Joanna Mucha krytykuje prezydenta-elekta Andrzeja Dudę za to, że próbuje nadużywać swojej pozycji wobec rządu i prezydenta Bronisława Komorowskiego. – Wszyscy Polacy, którzy nie głosowali na Andrzeja Dudę, powinni przyklęknąć na jedno kolano, bo to gdzieś w tym kierunku idzie – mówiła w Radiu Zet.

REKLAMA
Posłanka PO odniosła się tym samym do apelu Andrzeja Dudy o to, żeby do czasu przejęcia przez niego obowiązków od prezydenta Komorowskiego, rząd i Sejm nie podejmowali żadnych istotnych decyzji. Apel Dudy nie spotkał się ze zrozumieniem ani premier Ewy Kopacz, ani żadnego z polityków koalicji rządzącej.
Teraz Joanna Mucha twierdzi, że Duda na siłę chce wejść w rolę prezydenta, którym jeszcze nie jest. – Z wielkim zaskoczeniem słuchałam słów prezydenta elekta, który już zaczyna się zachowywać jak urzędujący prezydent, zaczyna wygłaszać orędzia do narodu. Słuchałam tych wniosków o to, żeby rząd podał się do dymisji; myślałam wtedy, że w sumie tak, Senat też powinien się rozwiązać, wszyscy ministrowie podać do dymisji, wojewodowie, zarządy województw. A wszyscy Polacy, którzy nie głosowali na Andrzeja Dudę, powinni przyklęknąć na jedno kolano, bo to gdzieś w tym kierunku idzie – mówiła na antenie.
SLD broni Dudy?
W tej samej audycji Krzysztof Gawkowski, sekretarz SLD stanął niespodziewanie po stronie Andrzeja Dudy i jego wystąpienia, w którym postulował o wstrzemięźliwe podejmowanie decyzji. Jego zdaniem, większość ataków i zarzutów pod adresem przyszłego prezydenta jest na wyrost.
– Śmieszne jest to, jak demonizujemy prezydenta elekta. Nie jestem fanem PiS i nikt nie może mnie o to oskarżyć. Jestem Polakiem, obywatelem Rzeczpospolitej, który wysłuchał tego przemówienia nie z perspektywy lewicowca czy prawicowca, ale właśnie obywatela. Nie było tam nic, co dawałoby jakąkolwiek podstawę do mówienia, że ono jest propisowskie czy proplatformerskie – mówił Gawkowski.