Ireneusz Raś nie traci wiary w sukces PO.
Ireneusz Raś nie traci wiary w sukces PO. Agencja Gazeta/ Mateusz Skwarczek

Szeregowi działacze małopolskiej Platformy Obywatelskiej chcą zmian w partii. Liczą na awanse, jednak spotykają się z problemem dotychczasowych liderów, którzy okopują się na pozycjach.

REKLAMA
W okręgu małopolskim nie ma wiary w wygraną w jesiennych wyborach. Uważa się, że sukcesem będzie utrzymanie sześciu posłów (dzisiaj na 14 mandatów PO ma osiem), bo w Krakowie rośnie poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości, młodych wyborców PO przyciąga za to Paweł Kukiz oraz NowoczesnaPL Ryszarda Petru. Działacze PO gotowi są na to, żeby z pokorą przyjąć kilka lat sejmowej opozycji.
Jednak oficjalnie ta wiara w dobry wynik jest. – Wszystko może się zdarzyć – mówi poseł Platformy Ireneusz Raś, który wierzy, że partia znajdzie sposób na odwrócenie niekorzystnego trendu w sondażach. Dużo nadziei pokłada w kongresie programowym PO, który odbędzie się pod koniec tygodnia. Działacze PO nie rwą się do opuszczania swojej partii, bo nie mają gdzie odejść. NowoczesnaPL, która jest najbliższa programowo do Platformy Obywatelskiej nie chce w swoich szeregach ogranych twarzy z PO.
Według najnowszego sondażu dla "Faktów TVN", gdyby wybory parlamentarne odbywały się dziś, wygrałby je PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego mogłaby liczyć na 30 procentowe poparcie Polaków. To największy, bo aż pięcioprocentowy wzrost spośród wszystkich ugrupowań. Platforma Obywatelska – mimo ostatnich zawirowań – zyskała w sondażach 2 pkt procentowe i z wynikiem 19 proc. zajęła trzecią pozycję.
Źródło: Dziennik Polski