Banki płacą hakerom za milczenie i pozbywają się kłopotu udanych ataków na ich systemy
Banki płacą hakerom za milczenie i pozbywają się kłopotu udanych ataków na ich systemy Fot. Shutterstock

Cyberprzestępcy regularnie i skutecznie atakują systemy informatyczne banków. O atakach słyszy się jednak rzadko, bo instytucje finansowe wolą zapłacić hakerom okup i zamieść sprawę pod dywan – pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

REKLAMA
Ostatnio głośno było o ataku hakerskim na Plus Bank, w wyniku którego przestępca wszedł w posiadanie danych kilkuset klientów tej instytucji. Po tym, jak bank nie zgodził się na zapłatę okupu, dane zostały opublikowane na forum hakerskim.
Historia Plus Banku nie jest jednostkowym przypadkiem. Jak pisze "DGP", systemy informatyczne banków regularnie są łamane przez cyberprzestępców. – W latach 2013–2014 przeprowadziliśmy testy u kilkudziesięciu klientów. To był przede wszystkim sektor rządowy, przemysł, telekomunikacja i finanse. Około 85–87 proc. z nich miało u siebie zainstalowane szkodliwe oprogramowanie lub konie trojańskie, co oznacza, że ataki na te instytucje zakończyły się sukcesem – mówi w rozmowie z dziennikiem Robert Żelazo, dyrektor na region Europy Wschodniej firmy FireEye.
Dlaczego tak rzadko o atakach słyszymy, skoro ich skala jest tak imponująca? – Zazwyczaj instytucja dogaduje się z przestępcą i cała sprawa zostaje zamieciona pod dywan – dodaje anonimowy ekspert ds,. bezpieczeństwa. Zaznacza też, że zdarza się, iż banki wynajmują innych hakerów, by wyśledzić atakującego.
W związku z taką postawą banków można mieć obawy co do pieniędzy, które w nich lokujemy. Czy branża wyciągnie więc wnioski ze spraw takich jak ta Plus Banku? Tego oczekuje Komisja Nadzoru Finansowego. Informuje też, że w sektorze bankowym trwają inspekcje związane z wdrażaną od stycznia rekomendacją D, która dotyczy bezpieczeństwa IT.
Źródło: Forsal.pl