
Prokuratura okręgowa może uzupełnić zarzuty stawiane Zbigniewowi Stonodze w związku z publikacją akt ze śledztwa afery podsłuchowej. Biznesmen dostał wezwanie do stawienia się na przesłuchanie.
9 czerwca Stonoga został zatrzymany przez policję. Powodem zatrzymania była publikacja materiałów ze śledztwa, które bezprawnie opublikował na Facebooku. Po usłyszeniu zarzutów został zwolniony z aresztu. Grozi mu nawet do dwóch lat pozbawienia wolności.
Przemysław Nowak rzecznik prokuratury okręgowej poinformował media, że wobec Stonogi zostały zastosowane środki zapobiegawcze. Nie może opuszczać kraju, ma dozór policyjny i nakaz „powstrzymania się od prowadzenia działalności polegającej na publikowaniu informacji z postępowania przygotowawczego”. W razie złamania tych środków zostaną zastosowane „skuteczniejsze środki”.
Zbigniew Stonoga niedawno stanowczo podkreślił, że "wszystko, co robi, robi w ramach uprawnień redaktora naczelnego Gazety Stonoga". – Waga zeznań poszczególnych osób, to jest ogromny interes społeczny. Wymagający tego, by kierować się stanem wyższej konieczności – tłumaczył.
W związku z aferą, która ujawniła treść prywatnych rozmów prominentnych polityków oraz biznesmenów, śledczy postawili zarzuty biznesmenom Markowi Falencie i Krzysztofowi Rybce oraz zatrudnionym w restauracjach Łukaszowi N. i Konradowi L.
W konsekwencji działań Zbigniewa Stonogi premier Ewa Kopacz zrekonstruowała rząd. Stanowiska stracili minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, koordynator służb Jacek Cichocki, minister Skarbu Państwa Włodzimierz Karpiński i minister sportu Andrzej Biernat. Stanowisko straci też Marszałek Sejmu Radosław Sikorski.
Źródło: Gazeta Wyborcza
