W polityce jest debiutantką, głosowało na nią ponad 60 proc. mieszkańców Bełchatowa
W polityce jest debiutantką, głosowało na nią ponad 60 proc. mieszkańców Bełchatowa Fot. Screen/YouTube

Mariola Czechowska ma 44 lata i zero doświadczenia politycznego. Przez lata uczyła matematyki w lokalnej podstawówce, a od kilku miesięcy rządzi Bełchatowem z ramienia PiS. Pierwsza kobieta na tym stanowisku w historii blisko 60-tysięcznego miasta. Właśnie zasłynęła tym, że zafundowała mieszkańcom bezpłatną komunikację. Czy poradzi sobie z okropnym fetorem, który unosi się nad miastem?

REKLAMA
Jakkolwiek by ją oceniać, jedno jest pewne – jest kompletną debiutantką i wszyscy patrzą jej na ręce. Hejtu w sieci nie brakuje. Już tydzień po wyborach przeciwnicy Czechowskiej ogłosili w internecie, że trzeba zwołać referendum, żeby ją odwołać. Powód? Prezydent nie spełnia wyborczych obietnic. Mówiąc krótko – w ciągu tygodnia od zaprzysiężenia nie wprowadziła bezpłatnej komunikacji miejskiej.
Minęło pół roku i wreszcie jest – Urząd Miasta w Bełchatowie ogłosił, że od lipca wszyscy, również turyści, będą mogli jeździć bezpłatnie autobusami MZK. – Chcieliśmy odkorkować ulice – przyznaje Robert Kornacki, asystent prezydent.
logo
Rządzi od listopada 2014 roku Fot. Screen/YouTube
Radość w mieście? Niestety umiarkowana. Jedni się cieszą, inni pukają w głowę. – Słychać opinie, że jest to zbędny wydatek. Wielu mieszkańców jest po prostu przyzwyczajonych do jazdy samochodem – potwierdza Robert Kornacki. Niby powód nie jest istotny i może wydać się wręcz banalny, ale nie w przypadku Bełchatowa.
Miasto, którym rządzi Mariola Czechowska jest bowiem drugim, po Warszawie, najbardziej zmotoryzowanym miejscem w Polsce! – Tu przypada najwięcej samochodów na głowę. Mieszkańcy mają ich po kilka. Między godziną 14 a 15 w mieście nie da się żyć. Całe centrum stoi. Proszę sobie wyobrazić małe, pożydowskie centrum. Kamienice jedno, najwyżej dwupiętrowe. Jest bardzo ładnie, ale ulic oraz parkingów nie przybyło – mówi Anna Staniaszek, szefowa ”Faktów Bełchatów”.
logo
Centrum Bełchatowa Fot. Screen/YouTube/Miasto Bełchatów
Mogą sobie na wiele pozwolić
Trudno znaleźć najnowsze dane, ale już w 2012 roku bełchatowskie portale cytowały raport Najwyższej Izby Kontroli, który wykazał, że na tysiąc mieszkańców przypada aż 745 aut. Dla porównania w Warszawie przypadało ich 1189, a we Wrocławiu zaledwie 642. Jeden z mieszkańców opowiadał wówczas, że po powrocie z pracy ma problem z zaparkowaniem własnego auta, gdyż samochody sąsiada zajmują aż cztery miejsca parkingowe.
– Samochodów jest mnóstwo, gdyż w Bełchatowie bardzo dobrze się zarabia. Oczywiście pod warunkiem, że pracuje się w kopalni lub elektrowni. Tam przeciętne zarobki wynoszą 10 tysięcy złotych. Jeśli dwie osoby w rodzinie tu pracują, można sobie na wiele pozwolić – przyznaje Anna Staniaszek. W tym momencie sama nasuwa się myśl – w głowie się poprzewracało? Które miasto w Polsce nie chciałoby bezpłatnej komunikacji?
logo
Kopalnia Bełchatów Fot. Screen/You Tube/wujobak
Zamożne osiedla górników
Bełchatów to głównie przemysł. Elekrownia PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna oraz Kopalnia Węgla Brunatnego. Ogromne pieniądze. Za wcześniejsze odejście na emeryturę elektrownia dawała niedawno 100 tysięcy odprawy. Kopalnia – bardzo dobre pożyczki mieszkaniowe. Na obrzeżach miasta powstały wielkie osiedla pięknych domów. – Przeniosło się tam mnóstwo górników i pracowników elektrowni. Stać ich naprawdę na wiele – mówią mieszkańcy. Robert Kornacki przyznaje, że chodzi o kilkanaście tysięcy osób.
Nie wszyscy jednak w Bełchatowie zarabiają krocie, nie wszyscy pracują w kopalni. I dla nich bezpłatne autobusy mogą być przydatne. Pod warunkiem jednak, że Czechowska przywróci trasy zlikwidowane lub ograniczone przez swojego poprzednika. Choć kiedyś było to możliwe, dziś za pomocą MZK nie sposób dostać się np. do Piotrkowa Trybunalskiego czy Zelowa. Są linie, na których w ciągu doby jeździ tylko jeden autobus. Paradoks poprzednika polegał m.in. na tym, że likwidował połączenia, ale jednocześnie – z funduszy unijnych – budował nowe przystanki. Z pieniędzy na ten cel gmina może jeszcze korzystać do końca 2016 roku, czyli nadal może budować przystanki. Do tego czasu mowy o rozbudowie sieci komunikacji miejskiej raczej być nie może.
Ma pomysły, walczy o popularność
Mariola Czechowska nie zyskała jeszcze zdecydowanej aprobaty w całym mieście. Na razie jest bacznie obserwowana. – Jednak w porównaniu z poprzednikiem coś robi. On miał hasło wyborcze ”Mam czas dla drugiego człowieka”, ale pokazał, że go nie ma. Ona się stara, spotyka się z mieszkańcami – mówi szefowa ”Faktów Bełchatów”.

Opinie z lokalnego forum

• No i daliście się nabrać Bełchatowianie na tanie hasła kampanii wyborczej. Teraz berecik moherowy z antenką na łeb i ganiać za MZK-ą. Zaoszczędzicie 2,50 zł. Jeszcze Wam ten PiS wyjdzie bokiem. Było dobrze, to chcieliście jeszcze lepiej.

•Jedna linia darmowa oznacza, że ludzie do niej dojdą, a płatnymi nie będą jeździć. Trzeba być kompletnym ignorantem społecznym, psychologicznym i ekonomicznym, żeby takie pomysły wymyślać. W jakiej głowie może się coś takiego ulęgnąć? To jest kompletne zabicie MZK.

• Z nadejściem PiSu skończył się rozwój Bełchatowa. TRYBUNAŁ STANU !!!!! za niegospodarność. Do wiekowej szansy rozwoju za unijne pieniądze podchodzić jak do zakupu jesionki na zimę to rzeczywiście tylko w miasteczkach rządzonych przez gospodynie domowe.

• Oddali 3 miliony zamiast potraktować jako środki własne, dobrać trzy razy tyle z unijnych i wybudować np. Aquapark? Trybunał stanu za niegospodarność. Skończy się ta perspektywa unijna i potem się już tak nie da. Czytaj więcej

Poprzedni prezydent rządził trzy kadencje i dla mieszkańców był dostępny jedynie we wtorki przez dwie godziny. Ona postanowiła spotykać się z mieszkańcami dodatkowo w czwartki. Raz po południu, raz rano. Jej asystent zapewnia, że w urzędzie od razu zrobiła się inna atmosfera, sam budynek jawi się jako bardziej otwarty. Lokalni dziennikarze potwierdzają, że nowym zwyczajem są konferencje prasowe – raz w tygodniu o stałej porze. Jej poprzednik organizował takie spotkanie raz na rok, czasem raz na pół roku i – jak mówi się w Bełchatowie – zapraszał tylko swoich dziennikarzy.
logo
Zarzuca się jej, że zatrudnia tylko działaczy PiS Fot. Screen/Facebook
Jednak mniej chwalebnym, nowym zwyczajem jest też zatrudnianie ludzi według klucza partyjnego. Jak mówią w Bełchatowie, Czechowska sama o tym powiedziała – że przy zatrudnieniu liczą się kompetencje oraz przynależność do PiS. Zmiany na stanowiskach już widać i tego wielu mieszkańców nie może jej darować. Zwłaszcza tego, że zatrudnia ludzi nie z Bełchatowa. Jej zastępcą ds. inwestycji został np. człowiek z Radomska, a na czele Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej stanął prezes ze Skierniewic.
– To jest główny zarzut pod jej adresem. Że zatrudnia swoich i spoza miasta. Że stanowiska dostają ci, którzy znaleźli się w koalicji popierającej Czechowską, np. osoby z lokalnego ugrupowania Ziemia Bełchatowska. To się ludziom nie podoba – przyznaje Anna Staniaszek.
Tani obiad, ale co ze smrodem?
Czechowska ma nowe pomysły. Od września planuje obniżyć ceny obiadów w szkolnych stołówkach. Dziś ich koszt to 6-8.90 zł, podczas gdy w sąsiedniej gminie rodzice płacą za obiad 1,70 zł. – Jesteśmy po rozmowach z firmami cateringowymi. Od nowego roku szkolnego obiady w szkołach będą kosztować 2-3 zł – deklaruje Kornacki.
Jednak najbardziej mieszkańców interesuje wszechobecny w mieście fetor. W internetowym plebiscycie na największe porażki samorządu poprzedniej kadencji wygrała właśnie oczyszczalnia ścieków, która wraz z osuszarnią osadów jest jedną z największych tego typu instalacji w Polsce. Nowoczesna, wybudowana za 30 mln zł. Cztery wielkie hale wybudowane na powierzchni pół hektara, przypominające szklarnie, w których osuszane są osady. Tyle, że podczas projektowania ktoś zapomniał o antyodorowej instalacji...
Portal Samorządowy

Ważny jest także wymiar ekologiczny inwestycji. Stuprocentowa utylizacja zakończy problem z odpadem, co jest najefektywniejsze dla środowiska. Instalacja przyniesie także wiele oszczędności. Wysuszone osady zmniejszają swoją objętość ponad czterokrotnie, co pozwoli na wydajniejsze zagospodarowanie przestrzeni magazynowej w przypadku konieczności składowania. Osad w postaci granulatu posiada także niemałą wartość energetyczną. Jego wartość kaloryczna jest zbliżona do węgla brunatnego, dlatego z powodzeniem może być wykorzystany, jako paliwo alternatywne. Czytaj więcej

– To duży problem bo są dni, kiedy śmierdzi w całym mieście. Próbujemy coś z tym zrobić. Mamy pomysł, by do procesu uzdatniania nieczystości włączyć probiotyki. Testujemy to od kilku tygodni. Rzeczywiście śmierdzi trochę mniej, więc być może ma to szansę powodzenia. Jeśli nie wypali, trzeba będzie zrewidować całą technologię, co na pewno będzie oznaczało ogromne koszty – słyszymy w urzędzie.
Być prezydentem cuchnącego miasta
Latem ubiegłego roku zapach dochodził głównie z otwartych basenów fermentacyjnych. W tym roku z osuszarni osadów. Mieszkańcy są wściekli. " W całym mieście nie można już powoli wytrzymać tego smrodu! Człowiek płaci kupę pieniędzy za mieszkanie, czynsze i inne opłaty i żyje za to w smrodzie!" – to tylko jeden z komentarzy w lokalnych serwisach. Wystarczy zajrzeć też na Facebooka Marioli Czechowskiej. "Jakie to uczucie być prezydentem najbardziej cuchnącego fekaliami miasta w całym województwie?" – pytają ludzie. Przed weekendem majowym nastąpiło nasilenie zapachu, bo wpisy przybrały na sile: "Od paru dni dusimy się od smrodu....już koło godz. 20-tej zamykamy szczelnie okna...i tak do rana się kisimy!!!!! Wstyd aby w XXI wieku trzeba było się żalić na takie sytuacje....a ciepłe dni dopiero nadchodzą..... :(".
Prezydent zapowiedziała, że będzie walczyć z fetorem i cały Bełchatów powinien trzymać za to kciuki. Skoro przeforsowała autobusy, może uda jej się również zapewnić czyste, bezwonne powietrze? Do końca kadencji zostały jeszcze w końcu prawie cztery lata.

napisz do autora: katarzyna.zuchowicz@natemat.pl