
Muzyki nie słucham, zdjęć nie robię, mms-ów nie wysyłam, maili nie odbieram, a kolorowy, pstrokaty wyświetlacz doprowadza mnie do pasji. Do tego bateria znika w oczach. Czy nie ma już telefonów dla minimalistów? Są.
REKLAMA
Mnóstwo możliwości, ogromny potencjał, narzędzie biznesowe, źródło rozrywki, miejsce relaksu. A może przesyt i nadmiar niepotrzebnych funkcji? Część zapaleńców zachwyca się ogromem możliwości. Większość jednak po prostu o szeregu z nich nie wie. Ostatnio mój znajomy odkrył z wielkim zachwytem możliwość sterowania swoim telefonem głosowo. Od teraz wszystkie połączenia inicjuje intonując z namaszczeniem "call dad" czy też "call boss".
Jest jednak spora grupa osób, która tych kolorowych, pstrokatych, wielofunkcyjnych i przesadnie multifunkcjonalnych telefonów nie może zrozumieć i zaakceptować. "Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego" - uważają. A przecież telefon służy przede wszystkim do dzwonienia. Jeśli ze względu na "głupie" gry, nikomu niepotrzebny aparat, czy "odtwarzanie muzyki" nie można wykonać prostego telefonu, to coś jest chyba nie tak.
Nokia 6310 to telefon nadal popularny telefon. Na aukcjach internetowych ceny nieużywanych modeli sięgają 600-700 złotych
Dlatego na przykład wielu biznesmenów wciąż używa Nokii 6310. Czarno biały ekran, brak "zbędnych" funkcji, głośne dzwonki, wibracje, które rzeczywiście czuć w kieszeni, no i najważniejsze, bateria, które pozostaje naładowana co najmniej przez tydzień. Rezultat, o którym dzisiaj możemy tylko marzyć. Możliwości kolorowo-dotykowych iTelefonów podaje się w godzinach. I nie chodzi tu o oficjalne dane. Każdy posiadacz tych "cudeniek" wie, że 12 godzin w tym przypadku to wszystko na co może liczyć.
Podobne jest przyczyna ciągłej popularności produktów Blackberry. Pomimo stosunkowo wysokiej ceny i słabych podzespołów ma niezawodne funkcje telefoniczne, najlepszą na rynku klawiaturę i długą żywotność baterii. Do tego trzeba dodać świetne materiały i przychylność ludzi biznesu mamy zapewnioną.
Dzisiaj jednak obserwujemy wyścig na pełne funkcji i możliwości kolorowe ekrany. Czy traci na tym praktyczna funkcjonalność każdej z nich? W wielu wypadkach tak. Chociaż posiadanie tak wielu funkcji w jednej kieszeni jest niewątpliwym komfortem, jest to zazwyczaj wynik szeregu kompromisów. Dlatego na popularności zyskują ostatnio modele o maksymalnie ograniczonych funkcjach. Prosty interfejs, nieskomplikowana obsługa, pozbawienie zbędnych funkcji. Oto na co sami możecie się zdecydować.
John's Phone
To chyba najbardziej uboga z propozycji, ale dla wielu będzie wybawieniem ze świata nadmiaru technologii. Klawiatura, zielona i czerwona słuchawka. Żadnego ekranu (mały czarno-biały wyświetlacz na górze), żadnych świecidełek, migaczy i innych "bajerów". Bateria w tej opcji wytrzymuje całe trzy tygodnie. Cena - 300 złotych.
Motorola Fone F3
Dla tych, którzy brak wyświetlacza uznają za zbędną nadgorliwość, mogą wybrać telefon Motoroli. Tutaj wyświetlacz w prawdzie jest, ale dosyć niezwykły. Wykonano go w technologii e-ink (podobne ekrany znajdziemy w czytnikach elektronicznych). Producent deklaruje w tym przypadku żywotność baterii na poziomie… miesiąca (w trybie czuwania). W praktyce wynik nie jest tak imponujący, ale nadal bezkonkurencyjny - 7 dni. W tej chwili telefon bez problemu dostać można w sklepach internetowych, już za około 100 złotych.
Willcom R9
Podobne parametry uzyskuje produkt firmy Willcom. Model R9 to śmiała próba powrotu do pierwotnych założeń telefonii, nie tylko z zakresie funkcji ale też wyglądu. Telefon oprócz prostoty przyciągnie również fanów niebanalnego designu. W tym przypadku jest to bardzo atrakcyjny minimalizm. Skromny wygląd dopełnia dwucalowy wyświetlacz i tradycyjna klawiatura.
iNo Mobile CP09
Ostatnia propozycja to iNo Mobile CP09. Ten model ma wszystkie funkcje poprzedników. Projektowany był jednak dla ludzi starszych, w związku z tym ma jedną ogromną zaletę - duże klawisze. Taka opcja, pomimo że kierowana do z góry określonej grupy odbiorców, będzie atrakcyjna nie tylko dla ludzi w podeszłym wieku. Duże, łatwe do wciśnięcia klawisze to po prostu świetny pomysł.