
Podczas konwencji PO Ewa Kopacz wezwała Jarosława Kaczyńskiego do debaty na temat zmian dla Polski. Otoczenie prezesa PiS uważa jednak, że jeśli w ogóle do niej dojdzie to raczej w konfiguracji Kopacz-Szydło, a nie Kopacz-Kaczyński.
REKLAMA
– Wzywam pana, panie prezesie, do debaty jako szefa największej partii opozycyjnej, bo chcę rozmawiać o dobrych zmianach dla Polski. No, chyba, że pan już abdykował – mówiła Kopacz na sobotniej konwencji PO.
PiS przyjął to bez entuzjazmu. – Przez osiem lat PO lekceważyła Polaków i nie rozwiązywała ich ważnych problemów. Dzisiaj, kiedy pani premier Kopacz wzywa do debaty, ja to uważam za działanie nastawione na wybory, jest to typowe zagranie kampanijne – mówiła w TVN24 Małgorzata Sadurska z PiS. Tadeusz Cymański dodał, że debata co prawda jest potrzebna, ale ”czy jest sens teraz rozmawiać”?
Jacek Sasin mówił zaś dziennikarzom: – Liderem PiS jest Jarosław Kaczyński, ale premierem, jeśli wygramy wybory, będzie Beata Szydło. Sens ma chyba debata kandydatów na premiera, jeśli w ogóle rozpatrywać taką debatę.
Po wyborach prezydenckich i rekonstrukcji rządu przez Kopacz, PiS uważało, że sama premier powinna ustąpić. – PiS oczekuje dziś, jako partia polityczna, że dojdzie do dymisji premier Ewy Kopacz – mówił Krzysztof Szczerski, bliski współpracownik Andrzeja Dudy, stacji TVN24.
[i[Źródło:TVP Info[/i]
