
Odporność polskiej gospodarki i złotego na zewnętrzne zawirowania bywa stawiana pod znakiem zapytania. Przed możliwymi kłopotami ostrzegła Polskę nie tylko szwajcarska firma finansowa UBS, ale i ekonomistka Liliana Rojas-Suarez. Marcin Luziński, ekonomista BZ WBK, twierdzi jednak, że sytuacja Polski nie jest wcale tak zła, jak można wywnioskować z zagranicznych analiz.
Autorzy raportu firmy UBS twierdzą, że możliwe wyjście Grecji ze strefy euro doprowadziłoby do spadku wartości złotego względem euro i dolara. Komplikacje związane z tzw. Grexitem najmocniej powinny się odbić właśnie na polskim złotym i węgierskim forincie.
Wcześniej na wrażliwość polskiej gospodarki zwróciła uwagę peruwiańska ekonomistka Liliana Rojas-Suarez. W swoim raporcie, oceniającym odporność rynków wschodzących na komplikacje o znaczeniu globalnym (np. kolejny ogólnoświatowy kryzys finansowy, inwazję Rosji na całą Ukrainę), stwierdziła ona, że odporność Polski uległa w latach 2007-2014 zauważalnemu pogorszeniu.
Rojas-Suarez doszła do takiego wniosku po przeanalizowaniu kilku czynników, w tym: stosunku zadłużenia zagranicznego (publicznego i prywatnego) do PKB, stosunku długu publicznego do PKB, odchylenia inflacji od celu i wiarygodności papierów skarbowych.
Zdaniem Luzińskiego wnioski wskazujące na wrażliwość polskiej gospodarki idą zbyt daleko.
Marcin Luziński
Ekonomista BZ WBK
