
"Byłoby fantastycznie, gdyby kilkoro spośród młodych, wykształconych i tak nowocześnie myślących o lewicy działaczy i społeczników dostało się do Sejmu! Takie jest szczere przekonanie na lewicy, łącznie z kierownictwem SLD" - pisze w apelu do działaczy nowej lewicowej partii Razem prof. Jan Hartman. I strofuje młodych polityków tego ugrupowania, by przestali krytykować dotychczasową lewicę i dołączyli do projektu, z którego mają wyłonić się wspólne lewicowe listy wyborcze.
Odezwie do Razem Jan Hartman poświęca swój najnowszy blogowy wpis. Profesor przekonuje, że "wszyscy na lewicy tak się spontanicznie i szczerze ucieszyli z powstania partii Razem" i tej zyskującej popularność w sieci inicjatywie młodych socjalistów kibicują dziś różnorodne środowiska lewicowe. Jednocześnie naukowiec zarzuca Razem, że ugrupowanie to nie docenia działaczy lewicowych starej daty i popełnia w ten sposób wielki błąd.
prof. Jan Hartman
w apelu do partii Razem
Prof. Jan Hartman doradza Razem, by działacze tej partii wykazali się "chłopskim rozumem" i przyjęli propozycję udziału w wielkiej lewicowej koalicji, co powinno kilku z nich zapewnić mandat poselski. W ocenie prof. Hartmana, w przypadku samodzielnego startu Razem stać jedynie na ok. 2-proc. poparcie.
Nic nie zapowiada jednak tego, by ekipa Razem łatwo zrezygnowała z samodzielnej walki o przekonanie do siebie Polaków. – SLD lewicą nigdy nie było, to oni wprowadzili przecież prawo eksmisji na bruk, pozwolili na tajne więzienia CIA. Na lewicy rośnie alternatywa – działają Zieloni, Ruch Sprawiedliwości Społecznej, Młodzi Socjaliści. Przede wszystkim jednak coraz więcej Polaków i Polek widzi, że model gospodarki, w którym żyjemy, jest skrajnie niesprawiedliwy i służy tylko elitom – wyjaśniała w rozmowie z naTemat Marcelina Zawisza z Razem.
Źródło: hartman.blog.polityka.pl
