
Prof. Marian Zembala, nowy minister zdrowia dostał na dobry początek niespodziewany prezent od urzędników z Brukseli. Komisja Europejska dofinansuje polską służbę zdrowia. Dostaniemy zastrzyk pieniędzy w postaci dodatkowych 12 mld zł.
REKLAMA
Taka kwota to równowartość aż 20 proc. wszystkich środków, jakimi dysponuje resort zdrowia. Pieniądze zostaną przeznaczone na modernizację systemu ochrony zdrowia - na razie nie wiadomo jeszcze, na jakie konkretnie cele. Wiadomo natomiast, że nie wszystkie środki trafią na unowocześnienie szpitali.
Pula pieniędzy zostanie też rozdysponowana wśród lekarzy i pielęgniarek, którzy chcą podnosić swoje kwalifikacje. Dofinansowana zostaną także programy profilaktyczne. Ministerstwo Zdrowia stworzyło również dokument, który ma wdrożyć nowoczesne procedury do służby zdrowia.
– Ten dokument (...) pozwala nam pokazać z jakich obszarów, z jakich środków, z jakich narzędzi możemy korzystać. Warto niezależnie od ocen - czasem bardzo krzywdzących - zauważyć, że Polska medycyna (...) staje się medycyną coraz lepszą – mówił minister Zembala.
Sam szef resortu zdrowia najgorsze ma chyba za sobą - po tym jak powiedział, że strajkujące pielęgniarki i lekarze powinni tracić posady, wokół świeżo nominowanego lekarza rozpętała się medialna burza. Jego wypowiedź wywołała też niemałe poruszenie wśród środowiska lekarskiego, a za ministra tłumaczyła się sama premier Ewa Kopacz.
Źródło: TVN24
