
– Pani Beata Szydło mówiła wczoraj długo, ale nieprecyzyjnie. Przekonywała, że koszt realizacji jej obietnic to 39 mld złotych, ale te wyliczenia są kompletnie rozjeżdżają się w zderzeniu z rzeczywistością. Gratuluję tym, którzy chcieliby w przyszłości układać budżet – komentuje wczorajszą konwencję PiS premier Ewa Kopacz.
REKLAMA
Kopacz o sobotnim wystąpieniu Szydło rozmawiała z dziennikarzami na dworcu Warszawa Centralna, gdzie czekała na pociąg do Łodzi. Niedzielny wyjazd to następny z etapów rozpoczętej tydzień temu akcji „Kolej na Ewę” w ramach której premier podróżuje po Polsce pociągami, rozmawia z ludźmi i konsultuje program PO.
– Budżet musi być wiarygodny, wszystkie wydatki muszą być bardzo skrupulatnie wyliczone. Widząc, jak zostały dokonane te wyliczenia, budżet konstruowany przez opozycję, w razie wygrania przez nią wyborów, byłby budżetem kompletnie nie spinającym się – komentowała premier. – Tymczasem Pani Beata Szydło mówiła wczoraj długo i nieprecyzyjnie, bo jeśli chodzi o te wyliczenia to one kompletnie się rozjeżdżają z rzeczywistością.
PO utrzymuje, że realizacja wszystkich obietnic wyborczych PiS to koszt nie 39 mld a przeszło 90 mld złotych. Zdaniem wielu polityków, taka „rozrzutność” ze strony partii rządzącej mogłaby w krótkim czasie zbliżyć Polskę do Grecji.
Premier skrytykowała również propozycję PiS dotyczącą likwidacji Narodowego Funduszu Zdrowia. – Budżetowa służba zdrowia już była „przerabiana”, doskonale państwo o tym wiecie. Budżetowa służba zdrowia to też ręczne sterowanie, jednym damy więcej, drugim damy mniej. W programie Platformy Obywatelskiej była decentralizacja Narodowego Funduszu Zdrowia i do tego wrócimy. My chcemy dać więcej pieniędzy tam, gdzie pacjenci chcą się leczyć – mówiła premier.
Źródło: TVN 24
