Prof. Kołodko jest sceptyczny wobec programu gospodarczego prawicy.
Prof. Kołodko jest sceptyczny wobec programu gospodarczego prawicy. Fot. Marek Podmokly / Agencja Gazeta

Grzegorz Kołodko, ekonomista i były minister finansów z rezerwą podchodzi do proponowanych przez Prawo i Sprawiedliwość reform gospodarczych. – Dobra polityka, to dobrze złożony budżet. Trzeba pamiętać o tym, żeby nie pogłębiać deficytu budżetowego, a obietnice wyborcze mogą w tym przeszkadzać – mówił w TVP INFO.

REKLAMA
Prawo i Sprawiedliwość przedłożyło w weekend swój plan gospodarczy. Podczas konwencji programowej Zjednoczonej Prawicy w Katowicach przedstawiła go Beata Szydło, kandydatka ugrupowania na premiera. Plan znalezienia nadprogramowych wpływów do budżetu opiera się na uszczelnieniu systemu podatkowego i nałożeniu podatków na wielkopowierzchniowe sklepy oraz banki.
Prof. Kołodko nie do końca wierzy w zapewnienia gospodarcze PiS i chłodzi entuzjazm polityków Jarosława Kaczyńskiego. – Trzeba być ostrożnym. Wyliczenia PiS to tylko prognozy, a nie jest powiedziane, że wzrosną wpływy po wprowadzeniu większej dyscypliny podatkowej.
Ekonomista sceptycznie odnosi się także do wprowadzenia dodatkowych obciążeń dla banków i właścicieli wielkich sklepów. – To wątpliwe propozycje. Musimy wykorzystać te narzędzia, którymi dysponujemy i zwiększyć ich skuteczność, a nie wprowadzać nowe mechanizmy – mówił na antenie.
Wyliczenia Prawa i Sprawiedliwości są wyjątkowo optymistyczne. Plan zakłada, że na rozbudowany pakiet socjalny, obniżenie wieku emerytalnego i podwyższenie kwoty wolnej od podatku. W budżecie znajdą się miliardy złotych - a dokładnie 39 miliardów – przekonywała Beata Szydło.