
PiS i Beata Szydło zajęli pierwsze miejsce w rankingu wiarygodności. Doskonale wiedzą o tym politycy Platformy Obywatelskiej, którzy skupili się na podważaniu wiarygodności politycznego przeciwnika. Stojąca na czele PO Ewa Kopacz zajmuje obecnie drugie miejsce w rankingu.
REKLAMA
38 proc. biorących udział w badaniu wskazało partię Jarosława Kaczyńskiego jako najbardziej wiarygodną w realizacji obietnic wyborczych. W zdecydowanie trudniejszej pozycji jest Platforma, która będąc u władzy musi nie tylko obiecywać, ale i realizować własne postulaty. 25 proc. przebadanych stwierdziło, że politykom partii rządzącej dobrze to wychodzi.
Badani zostali poproszeni o wskazanie kryterium, które uważają za najważniejsze przy wyborze polityka. I tu pojawia się cecha, którą niekoniecznie kojarzymy z klasą polityczną - uczciwość. To właśnie transparentność, wiarygodność i uczciwość politycznych ugrupowań będą odgrywały najważniejszą rolę w czasie jesiennych wyborów.
Festiwal obietnic
Oprócz uczciwości, badani wymienili również inne kryteria wyboru polityka. Ważne jest dla nich, czy rozumie potrzeby przeciętnych Polaków, czy jest bliski ludziom a przy tym kompetentny. Bliższa temu zestawieniu jest Ewa Kopacz, czy Beata Szydło? Od co najmniej kilku tygodni obserwujemy spektakl, który ma pomóc zmęczonemu "oderwaniem elit od rzeczywistości" elektoratowi w odpowiedzi na to pytanie.
Oprócz uczciwości, badani wymienili również inne kryteria wyboru polityka. Ważne jest dla nich, czy rozumie potrzeby przeciętnych Polaków, czy jest bliski ludziom a przy tym kompetentny. Bliższa temu zestawieniu jest Ewa Kopacz, czy Beata Szydło? Od co najmniej kilku tygodni obserwujemy spektakl, który ma pomóc zmęczonemu "oderwaniem elit od rzeczywistości" elektoratowi w odpowiedzi na to pytanie.
Festiwal przedwyborczych obietnic trwa w najlepsze. Po tym, jak Prawo i Sprawiedliwość zadeklarowało podwyższenie kwoty wolnej od podatku, zwiększenie pomocy dla rodziny i obniżenie wieku emerytalnego, Platforma przedstawia swoje propozycje. Politycy tej partii chcą wprowadzić zerowy podatek dochodowy dla młodych.
Jak donosi "Gazeta Wyborcza", w Platformie trwają pracę na kontrofertą dla programu gospodarczego PiS. Posłowie partii rządzącej chcą się przypochlebić wyborcom m. in. przez podwyższenie kwoty wolnej od podatku. Ten sam postulat chcą zrealizować posłowie Jarosława Kaczyńskiego. W przeciwieństwie do PiS, PO proponuje łagodniejszą zmianę podniesienia kwoty wolnej od podatku nie do 8 tys. zł, jak chce Beata Szydło i jej partyjni koledzy, ale do niższej kwoty - 3575 zł.
Źródło: Onet.pl
