
– Zawsze uważałem, że pracę rządu wykonuje się w gabinetach. Ale wydaje mi się, że takie wyjście do ludzi jest potrzebne – mówi o kampanijnym stylu Ewy Kopacz eurodeputowany Jarosław Wałęsa. – Platforma Obywatelska wyszła na prostą – przekonuje w "Bez autoryzacji".
REKLAMA
Czy widzi Pan podobieństwa między Grecją a Platformą Obywatelską?
Jarosław Wałęsa: Oczywiście, że nie. Grecja jest w bardzo ciężkiej sytuacji z przywódcą, który nie do końca rozumie, w jakiej znalazł się sytuacji. Pojawiając się wczoraj na specjalnym posiedzeniu Rady Europejskiej przyjechał w zasadzie z niczym. Ciekawe, co wydarzy się dzisiaj. Na posiedzeniu ma być Tsipras i Donald Tusk. Może usłyszymy coś nowego, co pobudzi pewną nadzieję, bo w tej chwili nie wygląda to dobrze.
A Platforma Obywatelska rozumie, w jakiej sytuacji się znalazła?
To dziwne porównanie, bo Platforma jest partią polityczną, której sondaże przez jakiś czas nie wyglądały pomyślnie, a w tej chwili nasza sytuacja ustabilizowała się, a wręcz odrabiamy straty.
Miałem na myśli utratę kapitału, zaufania i wizję bankructwa.
Platforma Obywatelska wyszła na prostą.
Ostrzegał pan koleżanki i kolegów z PO przed pychą i arogancją. Czy od wyborów udało się coś zmienić na tej płaszczyźnie?
Wydaje mi się, że tak. Wychodząc do obywateli udało nam się pokazać, że myślimy przede wszystkim o nich. To jest kwestia zmiany naszej mentalności oraz wywierania nacisku na inne rzeczy. Do tej pory musieliśmy sprostać dwóm głównym zadaniom. Rząd Platformy Obywatelskiej musiał bronić Polski przed globalnym kryzysem, co udało się bardzo dobrze. Drugim elementem była odbudowa i restrukturyzacja kraju. Budowa nowych autostrad, infrastruktury kolejowej czy uniwersyteckiej. Wiele udało się PO osiągnąć na tych polach, ale gdy staramy się to pokazać "zwykłemu obywatelowi" to jest to dosyć trudne.
Aby to osiągnąć, premier Ewa Kopacz "wyszła do ludzi". Jeździ pociągiem, przychodzi na plażę. Tego typu zabiegi są pańskim zdaniem wiarygodne? Ludzie to kupią?
Zawsze uważałem, że pracę rządu wykonuje się w gabinetach. Ale wydaje mi się, że takie wyjście do ludzi jest potrzebne, aby pokazywać, co udało się osiągnąć i co zamierzamy zrobić przez kolejne lata. Takich rzeczy po prostu wymaga się od rządzących.
Zawsze uważałem, że pracę rządu wykonuje się w gabinetach. Ale wydaje mi się, że takie wyjście do ludzi jest potrzebne, aby pokazywać, co udało się osiągnąć i co zamierzamy zrobić przez kolejne lata. Takich rzeczy po prostu wymaga się od rządzących.
Wczoraj wieczorem pani premier Ewa Kopacz mówiła, że robi zakupy w "Biedronce". Premier rzeczywiście chodzi do "Biedronki"?
Ja regularnie kupuję w "Biedronce" i nie widzę tutaj problemu. Nie rozumiem tego pytania.
W jaki sposób pan, jako nowy szef think tanku PO przyczyni się do zwycięstwa wyborczego partii?
Moim zadaniem, jako szefa instytutu, jest koordynacja pracy programowej, przygotowywanie odpowiednich ekspertyz i zaleceń dla partii, ale też współpraca z naszym sztabem. To jest jeden z elementów, ale może mniej widoczny.
Czy teraz, gdy zbliżają się wybory, skupi się pan na pracy w Polsce?
W związku z tym, że zaczynamy urlop w Parlamencie Europejskim, będzie mi trochę łatwiej. Ale od samego początku mówiłem, że przede wszystkim jestem posłem w Brukseli i nie mogę zaniedbywać swoich obowiązków. Zostałem zatrudniony przez wyborców w konkretnym celu, co będę łączył z obowiązkami w Warszawie. W XXI wieku, z telefonami i internetem to nie jest takie trudne. W tej chwili ograniczam się do jednej, dwóch wizyt w tygodniu w Warszawie.
Platforma ogłasza pomysł na zerowy podatek dochodowy dla młodych. Czy ta kampania będzie typowym pojedynkiem, kto więcej obieca wyborcom?
Każda kampania jest festiwalem tego, co dana partia myśli i co jest dla niej najważniejsze. Nie dziwiłbym się tym, że padają obietnice. Ale należy stawiać opór przeciw populistom. Jeśli niektóre obietnice wkraczają w sferę bajek, bo nigdy nie będą mogły być zrealizowane, to nie można w ten sposób okłamywać wyborców. Obietnice wyborcze muszą mieć uzasadnienie ekonomiczne i nie mogą niszczyć polskiego budżetu. Obietnice składane przez Platformę Obywatelską opierają się na poważnych ekspertyzach, a nie na pomysłach z sufitu jak robi to PiS. Jak zaczynamy pytać posłów opozycji, skąd wziąć na to wszystko pieniądze, to nagle okazuje się, że pomysłów brak. Nalegałbym, aby programy były pisane trochę rozsądniej. Sugerowałbym też, by rozmowa merytoryczna odbywała się pomiędzy partiami podczas spotkań, a nie tylko przez spoty telewizyjne itd.
Co panu mówi polityczna intuicja? Czy Paweł Kukiz powtórzy sukces z ostatnich wyborów?
Na pewno nie można odebrać Panu Kukizowi tego, że wydaje się być pełen energii i zaangażowania. Mówi niewiele i jeśli koncentruje się tylko na jednym punkcie, czyli JOW-ach, jest to niewystarczające. Na pytanie na temat JOW-ów odpowiemy sobie w referendum i to w zasadzie zamyka program i działalność Pawła Kukiza. Mógłby spożytkować swoją energię w przygotowanie czegoś konkretnego. Co pomoże mu znaleźć się w rządzie czy parlamencie. Tam trzeba załatwiać konkretne rzeczy, a nie tylko opierać się na wykrzykiwaniu jednego hasła.
Mam delikatną nadzieję, że pan Kukiz będzie mógł powiedzieć, jak widzi ustrój i swoje funkcjonowanie polityczne w Polsce. Do tej pory niczego takiego nie usłyszeliśmy. Nawet wyborcy Pawła Kukiza widzą, że zainwestowali swoje głosy nie tam, gdzie trzeba, bo sondażowo stracił ostatnio bardzo dużo. Szkoda, bo mógł mieć potencjał na prawdziwego polityka, tymczasem w tej chwili jest na wielkim rozdrożu i sam musi sobie odpowiedzieć na pytanie, co on naprawdę chce zrobić w tej polityce.
Czyli największym konkurentem premier Kopacz dalej pozostanie Beata Szydło. Jarosław Kaczyński postawił na właściwą osobę?
Oczywiście, z punktu widzenia Jarosława Kaczyńskiego był to bardzo dobry pomysł. Zdał sobie sprawę, że jako lider partii jest praktycznie niewybieralny. Tak w wyborach prezydenckich jak i parlamentarnych nie może sugerować, że będzie premierem. Na ile to jest uczciwe i czy się sprawdzi, to zobaczymy. Ciągle liczę jednak, że to Platforma Obywatelska będzie partią zwycięska.
A co z Nowoczesną.pl Ryszarda Petru? Czy to ugrupowanie odegra jakąś rolę?
Tu jest podobnie jak z panem Kukizem. Ja bym chciał usłyszeć więcej konkretów, ale żeby je realizować, trzeba opierać się na ludziach, jakichś strukturach. Nie wiemy dziś, z kim Ryszard Petru chce budować swój ruch. Nie wiadomo, czy będzie to komitet wyborczy czy partia polityczna. Kto będzie na jedynkach? To pytania, na które nie znamy odpowiedzi.
Ale człowiek zdolny, przyzna pan.
Oczywiście, że tak. Dla takich ludzi zawsze znajdzie się miejsce w Platformie Obywatelskiej.
Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl
