
Zatrzymana w czwartek rano dziewiętnastoletnia Monika O., biorąca udział w słynnej bójce w tramwaju numer 9, usłyszała dziś dwa zarzuty. Nadal nie udało się zatrzymać dwóch pozostałych uczestniczek bójki, ale policja jest pewna, że to wyłącznie kwestia czasu.
– Postawiono jej dwa zarzuty: usiłowania rozboju oraz uszkodzenia ciała. Grozi jej za to nawet do 12 lat pozbawienia wolności – powiedziała w rozmowie z tvnwarszawa.pl Renata Mazur, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej na Pradze.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek około północy w tramwaju numer 9 w Warszawie. Jedna z dziewczyn miała mówić zbyt głośno, drugiej się to nie spodobało. Tak rozpętała się spektakularna bitwa nastolatek w jednym z warszawskich tramwajów. Zbieg okoliczności sprawił, że jej przypadkowym świadkiem był popularny vloger Ajgor Ignacy, który nagrał cały ten incydent, a później opublikował materiał w sieci.
Incydent w warszawskim tramwaju, to tylko jaskrawy przykład problemu agresji wśród dziewczyn. Nastolatki nie przebierają w środkach, tak samo jak ich koledzy, a brutalizacja języka i reakcji, często tych fizycznych, weszła na dobre do repertuaru młodych dziewczyn, jako rodzaj skutecznego narzędzia do radzenia sobie z przeciwnościami.
– One zaczęły przejmować męskie role łącznie z takim zachowaniami. To było męskie, kibicowskie zachowanie. Gdyby to byli chłopcy, nie zdziwiłoby to nas – komentował na antenie TVN24 Krzysztof Ługowski z Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii "Kąt" w Warszawie.
źródło: TVN WARSZAWA
