Biskup do dzieci z in vitro: Aby się jedno z was narodziło, to kilkadziesiąt innych musiało być zabitych

Biskupi na Jasnej Górze do dzieci z in vitro:by się jedno z was narodziło, to kilkadziesiąt innych musiało być zabitych
Biskupi na Jasnej Górze do dzieci z in vitro:by się jedno z was narodziło, to kilkadziesiąt innych musiało być zabitych Fot. Maciej Kuroń / Agencja Gazeta
Biskupi na Jasnej Górze po raz kolejny dali wyraz temu, co myślą o in vitro i osobach poczętych tą metodą. – Przygotowaliście ustawę zbrodniczą, ponieważ dzieci zamrożone, zatrzymane w rozwoju czekają w lodowatym zimnie, aż im ktoś pozwoli, czy mogą dalej żyć czy nie – mówił abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński podczas dwudniowej pielgrzymki słuchaczy Radia Maryja.


Na pielgrzymce, oprócz 100 tys. słuchaczy, na Jasnej Górze pojawili się też politycy Prawa i Sprawiedliwości: Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak i Antonii Macierewicz. Podczas niedzielnego kazania abp Dzięga zapewniał, że osoby, które urodziły się dzięki metodzie in vitro są przez Kościół uważane za "dar Bożej miłości". Jednak zaraz potem stwierdził, że "ten dar został przez dorosłych wymuszony gwałtem na naturze, w laboratorium. To nie jest wasza wina, że aby się jedno z was narodziło, to kilkadziesiąt innych dzieci musiało zamrzeć albo być zabitych."

Zaraz potem dostało się też parlamentarzystom, którzy poparli ustawę regulującą prawne przepisy dotyczące in vitro. Zdaniem duchownego ustawa jest "zbrodnicza" i w przyszłości będzie przyczyną społecznych rozruchów. – To wy pozostaniecie pod nią podpisani na pokolenia, to wasze imiona i nazwiska będą przywoływane przy tej ustawie, tak jak jest przywoływane całe środowisko, które po II wojnie światowej, w 1956 r., wprowadziło ustawę dopuszczającą zabijanie dzieci nienarodzonych. A ta ustawa jest jeszcze gorsza, jeszcze więcej cierpienia zapowiada i jeszcze więcej problemów społecznych będzie rodzić – mówił Dzięga do parlamentarzystów.

Ostatnio ustawa o in vitro trafiła pod obrady Senatu. Senatorowie przez kilkanaście godzin prowadzili gorącą dyskusję o tym, czy nowe przepisy są dobrym rozwiązaniem. Losy ustawy ważyły się do ostatniej chwili. Ostatecznie udało się ją przeforsować w Senacie. Zdaniem abp Dzięga, za przepchnięciem ustawy stoją naciski premier Ewy Kopacz, która zdyscyplinowała senatorów.


– Kiedy w Senacie była nadzieja, że zdrowy rozsądek zwycięży i uczciwość weźmie górę, pani premier odwiedziła senatorów ze swojej partii. Nie wiem, co powiedziała, bo ci, którzy byli gotowi zagłosować zgodnie ze swoim sumieniem, niestety, tak nie zagłosowali. Czy to jest oznaka wolności?– pytał.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY
0 0Ruszamy z dadHERO.pl, lifestyle'owym serwisem dla ojców

DADHERO

0 0Osiem rzeczy, których nauczyła mnie 11-letnia córka
0 0Czemu to trwało tyle lat?! W końcu ktoś stworzył adidasy, w których można chodzić całą zimę
0 07 rzeczy, które sprawiają, że Kaczyński ma ból głowy po wyborach. Nie będzie świętowania
0 0Wynik KO z Białegostoku to lekcja dla całej opozycji. Oto człowiek, który zrobił najlepszą kampanię