
Były wicepremier Jacek Rostowski jest obecnie posłem z Warszawy. Ale nie będzie się ubiegał o reelekcję. – Podjąłem decyzję, że nie startuję w wyborach parlamentarnych – powiedział w TVN24 BiŚ.
Jacek Rostowski był jedną z najważniejszych postaci w otoczeniu Donalda Tuska – to on razem z premierem próbował przeprowadzić Polskę przez kryzys, zajmował się też reformami OFE i wieku emerytalnego. W ekipie Ewy Kopacz został szefem doradców premiera. Teraz nie ma żadnej z tych funkcji, a wkrótce przestanie być posłem.
Były wicepremier wskazuje też, że ktoś chciał zniszczyć rząd taśmami. Dziwi go też, że służby nadal nie wyjaśniły afery taśmowej. Rostowski dodał, że jest ciekawy jak wyglądałyby nagrania polityków PO. Wyraził też zdziwienie, że nie zostali oni nagrani.
Kolejne nagrania z afery taśmowej zatrzęsły sceną polityczną. Rozmowa, do której dotarł tygodnik "Do Rzeczy" toczy się między Ryszardem Kaliszem i Aleksandrem Kwaśniewski. Były prezydent ma na to swoją teorię. Według niego ujawnianie podsłuchów to świadoma próba zdyskredytowania obozu rządzącego. – Ciągle nie wiemy, kto jest głową, kto zadecydował o tym, że Sienkiewicz idzie na pierwszy rzut, Sikorski na drugi rzut, potem Bieńkowska, teraz Siemoniak. Ktoś o tym decyduje, to nie są przypadki – mówił Kwaśniewski w TVN24.
Źródło: TVN24 BiŚ
