Roman Giertych wystawia ocenę partii Jarosława Kaczyńskiego.
Roman Giertych wystawia ocenę partii Jarosława Kaczyńskiego. Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

Roman Giertych niedawno ogłosił, że wystartuje w wyborach do Senatu. Kariera wziętego adwokata okazała się niewystarczająca, a polityczne ciągoty każą byłemu ministrowi edukacji wrócić na dawną ścieżkę. Giertych już wziął się za komentowanie sceny politycznej i ostro krytykuje Beatę Szydło. – Największym jej atutem jest fakt, że nie jest Jarosławem Kaczyńskim.

REKLAMA
Dwója dla Szydło
Giertych zarzuca Beacie Szydło, że jest kolejnym produktem Jarosława Kaczyńskiego, a jej nominacja na premiera, to zręczne posunięcie i próba powtórzenia sukcesu z wyborów prezydenckich. – Kolejny nie skrajny kandydat PiS ma przyciągnąć do skrajnej partii centrowych wyborców – powiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".
Według byłego szefa Ligii Polskich Rodzin, wysunięcie kandydatury Szydło, jest kolejnym dowodem na to, że Kaczyński "jest najzdolniejszym polskim politykiem". Tylu wyrazów uznania Giertych nie ma dla Beaty Szydło. Uważa, że jest niekompetentna i ma braki w wiedzy.
– Beata Szydło to porażka polskiej edukacji. Wypowiedź kandydatki PiS na premiera na temat daty wejścia Polski do Unii Europejskiej była karygodna. Jako były minister edukacji z wielkim smutkiem przyjąłem, że kandydatka na premiera nie zna podstawowych faktów z historii najnowszej.Pani Szydło myślała, że Polska przystąpiła do UE w latach 80., a w końcu stwierdziła, że nastąpiło to w 1993 r. Z WOS dostałaby dwóję – mówi na łamach dziennika.
Mściwe PiS
Zdaniem Giertycha, jeśli PiS po jesiennych wyborach parlamentarnych dojdzie do władzy, z miejsca przystąpi do rozliczania politycznych rywali, choć, jak sam przyznaje, do tego Kaczyńskiemu będą potrzebne legislacyjne zmiany.
– Jednak głównym problemem dla przyszłych rządów PiS będzie wymiar sprawiedliwości. Jak zmienić prawo, żeby móc zemścić się na Tusku i PO za Smoleńsk. (...) PiS gra na zmianę konstytucji. Bez tego zemsta na PO i Tusku nie będzie możliwa. A już dzisiaj prokuratura zmierza ku kompromitacji.
Źródło: "Rzeczpospolita"