Rzeczniczka PiS: Beata Szydło odpoczęła. Jutro wraca do gry, Szydłobus znowu rusza

Elżbieta Witek, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości
Elżbieta Witek, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Premier Ewa Kopacz ma 39 proc. poparcie Polaków – wynika z najnowszego sondażu Millward Brown. To o 5 punktów procentowych więcej niż jeszcze kilka tygodni temu. Beatę Szydło popiera zaś 36 proc. Polaków, o 7 punktów procentowych mniej. – Pani prezes Szydło odpoczęła, wraca do kampanii. Wyniki na pewno się zmienią – mówi naTemat rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Elżbieta Witek.


Ostatni sondaż pokazuje, że poparcie dla Ewy Kopacz rośnie, a dla Beaty Szydło spadło o 7 procent. Co się stało? Zabrakło Beaty Szydło, która nagle zniknęła?

To jest tylko jeden sondaż. Na jednym sondażu na pewno nie trzeba się opierać. Poza tym pani prezes Szydło wraca. Rusza już w sobotę. Miała kilka dni odpoczynku. W związku z tym wyniki sondaży na pewno się zmienią.

Odpoczęła dobrze?

Odpoczęła. Pamiętajmy, że pani prezes pracuje w bardzo ciężkiej komisji finansów i jest obecna na każdej komisji. To wymaga od niej podwójnego skupienia i podwójnej wydajności. W trakcie posiedzeń Sejmu nie prowadzi kampanii w przeciwieństwie do pani Ewy Kopacz, która może sobie na to pozwolić jako premier rządu.


Jakie plany na najbliższe dni ma Beata Szydło?

Nie znam harmonogramu, nie chcę pomylić nazwy miejscowości. Ale jutro na pewno jest wyjazd.

Pierwszy raz od tylu lat PiS jest tak blisko przejęcia władzy w Polsce. Czy to był dobry moment na urlop? W tym czasie PO nasiliła swoją kampanię.

To, że przez kilka dni nie było prezes Szydło nie oznacza, że sztab nie pracuje i nic nie robi. Cały czas organizowane są ważne konferencje prasowe. To nie jest tak, że sztab nie działa, bo on działa cały czas. To początek kampanii. Nie wpadamy w żaden triumfalizm. Czeka nas ciężka droga. Z pewnością będziemy pracować na pełnych obrotach.

Bo takie pojawia się wrażenie, że PiS jakby spowolniło...


Oczywiście, że nie. Dziś też jest ważna konferencja z udziałem szefa sztabu i moim. W Łodzi był szef sztabu i rzecznik prezes Szydło. Naprawdę pracujemy.

...a Polacy bardzo zauważyli, że Beata Szydło zniknęła.

To znaczy, że Polacy interesują się kampanią. To bardzo dobrze.

Nie sądzi Pani, że w tym czasie PO narzuciło jednak spore tempo?

Nie, Platforma Obywatelska nie narzuciła żadnego tempa. Platforma Obywatelska od ośmiu lat nie organizowała żadnych wyjazdowych posiedzeń rządu. Widać, że to jest kampania. A po drugie myślę, że przekaz, z którym Platforma Obywatelska jeździ, to jest obiecywanie gruszek na wierzbie bez pokrycia. Bez pokazywania źródeł finansowania. I mam nadzieję, że tym razem Polacy nie dadzą się oszukać.


A nowy spot, nowe billboardy, większa aktywność?

To jest kampania wizerunkowa, która bardzo mi przypomina kampanię wizerunkową Donalda Tuska, kiedy on startował. Pytanie, co ten spot ostatni mówi? Bo mnie nie mówi absolutnie nic. Ani nie mówi mi, jakie były dokonania Platformy Obywatelskiej, ani jakie były dokonania Ewy Kopacz, jako premiera. W spocie widzę ją jako lekarkę, którą oceniają ludzie. Ten spot naprawdę niczego nie mówi ani o tym, co było, ani o tym, co zamierza pani premier Kopacz. On jest dla mnie nieczytelny.

Beata Szydło wraca. Jaka będzie teraz odpowiedź PiSu?

Pani wybaczy, to już jest kuchnia sztabu wyborczego. Nasze plany w kampanii będą pokazywane publicznie. Wcześniej na pewno nie będziemy o nich mówić.

napisz do autora:katarzyna.zuchowicz@natemat.pl