
Chwytliwym cytatem o internecie i biskupach, zasłyszanym od jednego z młodych ludzi spotkanych podczas kampanijnego objazdu po Polsce, Michał Kamiński postanowił w poniedziałkowych "Faktach po Faktach" na antenie TVN24 zobrazować różnice między polityką Platformy Obywatelskiej a Prawa i Sprawiedliwości. Doradca premier Ewy Kopacz zapewnił również, że PO w przeciwieństwie do PiS obiecuje w kampanii tylko to, co jest realne.
REKLAMA
– Nie ma nieprzemyślanych obietnic. Wszystko jest przygotowane – przekonywał Michał Kamiński w poniedziałkowej rozmowie z Justyną Pochanke. – Tym się różnimy od naszych politycznych oponentów, że nie obiecujemy gruszek na wierzbie – dodał spin doctor Platformy Obywatelskiej. Kamiński podkreślał również, że dowodem na potwierdzenie jego słów jest fakt, iż po niespełna roku rządów Ewy Kopacz zrealizowano już 80 proc. jej obietnic z exposee.
Polityk PO zwrócił też uwagę na inną zasadniczą różnicę, która powinna w oczach wyborców przemawiać na korzyść jego ugrupowania. Posłużył się tu cytatem z młodego człowieka, który zaczepił ekipę Ewy Kopacz wizytującą Małopolskę, a według którego spór ideologiczny między Platformą a PiS można streścić słowami: "czy internet w każdej chacie, czy biskupów chcesz w Senacie".
Przypomnijmy, iż druga część tego hasła odnosi się do propozycji doradcy prezydenta-elekta Andrzeja Dudy w sprawach międzynarodowych Krzysztofa Szczerskiego, który postulował o zmianę ustroju Polski na państwo wyznaniowe. "Należy przekształcić izbę wyższą parlamentu w reprezentację osób zaufania publicznego, w tym przedstawicieli Kościołów chrześcijańskich z dominującą reprezentacją Episkopatu Kościoła katolickiego" – przekonywał przyjaciel i jeden z najbliższych doradców Andrzeja Dudy.
W ocenie Michała Kamińskiego, właśnie w tym kierunku zamierza działać PiS po ewentualnym przejęciu władzy jesienią. – Słyszymy, co mówił niedawno na Jasnej Górze Jarosław Kaczyński. Słyszymy, co mówi prezydent-elekt... – stwierdził gość "Faktów po Faktach".
Kamiński podkreślił, że jest zwolennikiem tego, by ludzie wierzący mogli brać udział w życiu publicznym i reprezentować swoje poglądy, ale jednocześnie wyraża sprzeciw wobec tego, by zamieniali oni instytucje państwowe na instytucje wyznaniowe. – Sam staram się w piątek nie jeść mięsa, ale nigdy do głowy nie przyszłoby mi żeby zakazywać jego sprzedaży w ten dzień. Tak samo jest z ustawą o in vitro, która niczego nie nakazuje. Ona jest dla tych, którym sumienie pozwoli, by z niej skorzystać – mówił Kamiński.
Na antenie TVN24 odniósł się on też do rezygnacji byłego ministra spraw zagranicznych i byłego marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego z udziału w polityce. – Zaskoczyło mnie to i zasmuciło. Uważam, że to jest wielka strata dla polskiej polityki. To człowiek, który posiada bardzo uznaną markę na świecie. Niedobrze, że polska polityka zmusiła go do odejścia – oceniał Michał Kamiński.
