
Sejmowa komisja infrastruktury poparła projekt ustawy, według której w 2017 roku pieszy oczekujący na przejściu będzie miał pierwszeństwo przed pojazdem. Do tej pory, pierwszeństwo posiadał pieszy znajdujący się już na przejściu. Nie będzie to dotyczyło tramwajów. Obrady nad projektem wywołały kontrowersje wśród posłów PO i PiS.
REKLAMA
Takiej nowelizacji Prawa o ruchu drogowym chce grupa posłów Platformy Obywatelskiej. Sprzeciwiają się jej posłowie z Prawa i Sprawiedliwości. Według nowelizacji pieszy przed wejściem na przejście będzie musiał upewnić się, że kierujący pojazdem zastosował się do obowiązku ustąpienia pierwszeństwa. Nie dotyczy to tramwajów, które zachowają pierwszeństwo przed pieszymi.
Obecnie pieszy, który oczekuje na możliwość wejścia na przejście lub przechodzący przez nie jest zobowiązany zachować szczególną ostrożność. Tylko pieszy znajdujący się już na przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.
Według projektu zmieni się również ustawowa definicja pierwszeństwo pieszego. Ustąpienie pierwszeństwa będzie powstrzymaniem się od ruchu jeżeli istnieje możliwość zmuszenia pieszego do zatrzymania się, zwolnienia, lub przyspieszenia kroku, lub do powstrzymania się od wejścia na przejście.
Platforma Obywatelska wprowadziła projekt do laski marszałkowskiej już w 2013 roku. Komisja infrastruktury powołała wtedy podkomisję, która rok później zakończyła prace sprawozdaniem z wnioskiem o przyjęcie projektu wraz z poprawkami. W marcu tego roku okazało się, że definicja ustąpienia pierwszeństwa wymagała dopracowania i projekt ponownie został skierowany do podkomisji. W lipcu powstało sprawozdanie, które zawierało wniosek o odrzucenie projektu ustawy. Podczas wtorkowego posiedzenia komisji nie uzyskał jednak większości.
Kiedy przewodniczący komisji infrastruktury Stanisław Żmijan z PO złożył wniosek o przystąpienie do pracy na projektem ustawy Jerzy Polaczek z PiS złożył wniosek przeciwny. W konsekwencji pełnomocnik rządu do spraw regulacji i harmonizacji obszaru bezpieczeństwa transportu i ruchu drogowego Paweł Olszewski zaapelował, aby posłowie odnieśli się do projektu w sposób merytoryczny, a nie polityczny.
Stwierdził, że Polska powinna dążyć do państw, w których bezpieczeństwo na drogach jest najważniejsze, a ustawa może nam w tym pomóc. Poseł Żmijan wycofał jednak wniosek o prace nad ustawą i w konsekwencji wniosek posła Polaczka stał się bezprzedmiotowy.
Wniosek o ponowne przystąpienie do pracy nad projektem złożył przewodniczący podkomisji Jerzy Lassota. W konsekwencji posłowie pokłócili się, a część reprezentujących PiS nich wyszła z sali. Twierdzą, że ustawa przyczyni się do zwiększenia liczby wypadków z udziałem pieszych. W dalszej dyskusji ustalono jednak, że przepisy wejdą w życie 1 stycznia 2017 roku. O projekcje ustawy będzie dyskutować Sejm na posiedzeniu plenarnym. Wdrożenie przepisów ma być poprzedzone kampanią edukacyjną.
Źródło: Onet
