
Gdy Amazon ogłosił, że zbuduje w Polsce centra logistyczne, jego przedstawiciele byli witani nad Wisłą przez ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego. Teraz, dwa lata później, resort gospodarki znów chce się spotkać z kierownictwem polskiego oddziału Amazona. Tym razem atmosfera nie jest sympatyczna.
Ministerstwo jest bowiem zaniepokojone doniesieniami o nie najlepszych warunkach pracy, jakie oferują polskie magazyny Amazona. – Sygnały, które do nas dochodzą, są niepokojące. Zapowiedzi i zapewnienia ze strony Amazona przed otwarciem były inne – powiedziała wiceminister gospodarki Ilona Antoniszyn-Klik, którą cytuje portal Gazeta.pl.
To właśnie ona spotka się z w Warszawie z kierownictwem polskiego oddziału amerykańskiej firmy, aby wyjaśnić sytuację. Zastrzeżenia dotyczące warunków panujących w polskich magazynach mają nie tylko związkowcy, ale i Państwowa Inspekcja Pracy, której kontrola wykazała m.in. błędy w naliczaniu pensji.
Nie czekając na spotkanie z Antoniszyn-Klik, polski oddział Amazona ogłosił, że przyzna pracownikom magazynowym podwyżki. Portal Bankier.pl donosi, że od 1 sierpnia podstawowi pracownicy będą zarabiać 14 złotych za godzinę, a liderzy zespołów 18 złotych za godzinę. Amazon podkreślił, że podwyżki są efektem prowadzonego na całym świecie przeglądu wynagrodzeń i nie mają związku z postulatami związków zawodowych.
Związkowcy grożą strajkiem Kilka tygodni temu Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza przedstawił kierownictwu Amazona listę postulatów. Związkowcy domagają się m.in. podwyższenia godzinowej stawki podstawowej do co najmniej 16 zł brutto.
Jeśli żądania nie zostaną spełnione, a negocjacje nie przyniosą satysfakcjonującego związkowców rezultatu, podejmą oni dwugodzinny strajk ostrzegawczy. – Nieosiągnięcie ostatecznego porozumienia upoważni załogę do podjęcie oficjalnej akcji strajkowej – zaznaczono w komunikacie związku. źródła: Gazeta.pl, Bankier.pl
