
Ewa Kopacz nie prowadzi żadnej kampanii, ale politykę informacyjną rządu – przekonuje w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” rzecznik rządu Cezary Tomczyk. W przeciwieństwie do Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik krytykuje oponentów, kandydaturę Beaty Szydło uważa za skrajnie niewiarygodną i nieodpowiedzialną, a na koniec zapowiada stanowczo: Premier Kopacz będzie debatować z prezesem, a nie jego zastępczynią.
Tomczyk nie zgadza się z zarzutami opozycji, że koszty podróży pani premier nie są horrendalnie wysokie. Przekonuje, że wyjazdowe posiedzenia rządu kosztują tyle samo, co posiedzenia w Warszawie, a czasem nawet mniej. Zaprzecza również temu, jakoby za podróżującą pociągiem Ewą Kopacz latały wynajęte samoloty. – Pani premier, jeśli jedzie pociągiem, wraca też pociągiem. Na miejscu porusza się busem – mówi.
Beata Szydło jest wożona partyjnym autobusem od miasta do miasta, gdzie są głównie partyjni działacze lub zwolennicy PiS udający spontanicznych wyborców. Czytaj więcej
W odpowiedzi na pytanie o współpracę z prezydentem Dudą, rzecznik przyznaje też, że liczy na pozytywne relacje, choć – jak dodaje – już dziś widać pierwsze oznaki, że nie będzie łatwo. Wspólne rozpoczęcie kampanii z Beatą Szydło miało świadczyć samo za siebie. Nowy prezydent nie próbuje nawet udawać, że jest apartyjny. Mało tego, zdaniem Tomczyka – grzeszy pychą i jest zbyt pewny zwycięstwa PiS wyborach.
Prezydent elekt grzeszy pychą, będąc przekonanym, że PiS wygra wybory. Nie można apelować do demokratycznie wybranych organów, żeby zaprzestały funkcjonowania. Czytaj więcej
