
Skoro świt Ewa Kopacz ruszyła pociągiem na Dolny Śląsk. We wtorek we Wrocławiu odbędzie się kolejne wyjazdowe posiedzenie rządu. Szefowa PO odniosła się do sprawy ordynatora, który miał zostać zawieszony za spór z ministrem zdrowia Marianem Zembalą. Zapowiedziała, że przyjrzy się sprawie i poprosi obie strony o przedstawienie swoich racji.
REKLAMA
– Poproszę ministra zdrowia o jego stanowisko w tej sprawie. Jeśli pan ordynator znajdzie czas to też chętnie go posłucham – powiedziała Ewa Kopacz podczas krótkiego briefingu na Dworcu Centralnym. Doktor Janusz Malinowski miał zostać zawieszony za to, że skrytykował warunki na porodówkach w polskich szpitalach.
Większość pytań dotyczyła jednak kształtu list wyborczych PO. Pod znakiem zapytania stoi miejsce, z którego wystartuje Andrzej Biernat, którego finanse kontroluje właśnie CBA. –Chcę, żeby odpowiednie instytucje skończyły działania, wtedy będzie czas na wnioski – powiedziała Kopacz. Dodała, że nie rozmawiała o sprawie z byłym ministrem sportu.
Szefowa PO była pytana też o start jednego z poprzedników Biernata, czyli Mirosława Drzewieckiego. – Nic mi o tym nie wiadomo – ucięła. Za to pewny startu może być wicepremier Tomasz Siemoniak, ale zagadką pozostaje okręg, w którym otworzy listę. Dotychczas mówiono o jego rodzinnym Wałbrzychu. – Mam inne plany w stosunku do premiera Siemoniaka, absolutnie wykluczam Wałbrzych – powiedziała Kopacz.
Chęć startu z Warszawy, gdzie jedynkę obejmie Ewa Kopacz, deklarowała Małgorzata Kidawa-Błońska. – Będzie otwierać listę, musi wzmocnić nasze listy w innych regionach – powiedziała szefowa rządu, tym samym przekreślając plany Marszałek Sejmu.
