
W zjednoczonej Europie jesteśmy od jedenastu lat. Mamy coraz więcej autostrad, lotnisk, a od niedawna także pociągi na światowym poziomie. Jednak w kwestii kultury nadal zostajemy w tyle. Podczas gdy w większości krajów Europy wprowadzono już przepisy prawne regulujące rynek księgarski - u nas mało kto przejmuje się tym, że w efekcie wolnej amerykanki na polskim rynku książki klasykę dostaniemy niedługo wyłącznie na Allegro, a w księgarniach będą królowały pozycje „lekkie łatwe i przyjemne”. Tymczasem w wielu państwach Starego Kontynentu uznano, że książki są niezbędne dla rozwoju kulturalnego jednostki, a także całego społeczeństwa. Doświadczenie tych państw uczy, że wprowadzenie stałych cen na nowości wydawnicze prowadzi do obniżenia cen książek, poszerzenia oferty i ułatwienia do niej dostępu.
Wprowadzenie Ustawy o książce popiera coraz więcej osób związanych z polską kulturą m.in. prof. Jerzy Bralczyk, Krystyna Janda oraz Janusz Leon Wiśniewski.
Partnerem tekstu jest #ocalksiążki