
Nie milkną echa wokół startu byłego szefa Ligi Polskich Rodzin do Senatu i nieoficjalnego wsparcia, jakiego udzieliła mu Platforma Obywatelska rezygnując w jego okręgu z własnego kandydata. – Roman Giertych nie jest blisko związany z PO. Chciał wystartować, więc szanujemy jego decyzję – tłumaczyła się posłanka Joanna Mucha.
REKLAMA
Spór wokół list PO
Rzeczniczka kampanii Platformy Obywatelskiej przyznała, że w niektórych okręgach toczą się spory wokół list i kandydatów. – U mnie w rejonie lubelskim lista została przyjęta niemal przez aklamację, ale są regiony, w których jest różnie – mówiła. Niespodzianką dla wielu okazała się rezygnacja popularnej posłanki Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej, która nie chciała kandydować z zaproponowanej jej czwartej pozycji.
Rzeczniczka kampanii Platformy Obywatelskiej przyznała, że w niektórych okręgach toczą się spory wokół list i kandydatów. – U mnie w rejonie lubelskim lista została przyjęta niemal przez aklamację, ale są regiony, w których jest różnie – mówiła. Niespodzianką dla wielu okazała się rezygnacja popularnej posłanki Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej, która nie chciała kandydować z zaproponowanej jej czwartej pozycji.
– To dobre miejsce, choć może dla pani poseł niesatysfakcjonujące – przyznała i zapowiedziała, że zarząd PO ma szansę jeszcze na skorygowanie wstępnych ustaleń. – Myślę, że pani Iwona znajdzie się na listach i zrobi świetny wynik – dodała.
Nie ma miejsca dla Kidawy-Błońskiej
Joanna Mucha skomentowała też sytuację Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i jej brak na warszawskiej liście. Zdaniem rzeczniczki kampanii, nazwiska w stolicy i tak są wystarczająco silne. Pani marszałek potrzebna jest więc w innym okręgu.
Joanna Mucha skomentowała też sytuację Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i jej brak na warszawskiej liście. Zdaniem rzeczniczki kampanii, nazwiska w stolicy i tak są wystarczająco silne. Pani marszałek potrzebna jest więc w innym okręgu.
– W Warszawie zdobywamy wiele mandatów. Są inne regiony w kraju, które zostały osłabione przez to, że nasi parlamentarzyści odeszli do Brukseli. Nasze najlepsze zasoby muszą zostać rozdystrybuowane w jak najlepszy sposób – przekonywała. O swojej „jedynce” w Lublinie Joanna Mucha mówiła, że jest to dla niej „ogromne wyzwanie i wielka odpowiedzialność”.
Listy PiS w sierpniu
Prawo i Sprawiedliwość przedstawi swoje listy dopiero pod koniec sierpnia lub na początku września. Obecna także w studiu TVP Info Elżbieta Witek, na pytanie red. Krzysztofa Ziemca czy tak późny termin ma na celu oczekiwanie na wykrwawienie się przeciwnika, rzecznika partii stanowczo zaprzeczyła. Przekonywała, że proces trwa dłużej, bo najpierw listy układane są przez komitety powiatowe.
Prawo i Sprawiedliwość przedstawi swoje listy dopiero pod koniec sierpnia lub na początku września. Obecna także w studiu TVP Info Elżbieta Witek, na pytanie red. Krzysztofa Ziemca czy tak późny termin ma na celu oczekiwanie na wykrwawienie się przeciwnika, rzecznika partii stanowczo zaprzeczyła. Przekonywała, że proces trwa dłużej, bo najpierw listy układane są przez komitety powiatowe.
– Ten etap jest już za nami, podobnie jak wstępna weryfikacja na poziomie okręgów – mówiła. Listy czekają więc na zatwierdzenie komitetu centralnego PiS. Witek przekonuje, że wśród nazwisk jest wielu ekspertów, profesorów i ludzi kultury, nie ma zaś miejsca dla celebrytów.
Źródło: TVP Info
