Fot. Grzegorz Kwolek / Agencja Gazeta

Kto powiedział, że wróżbitą musi być człowiek? Nie musi, jak pokazują sportowe imprezy. Zwierzę równie dobrze może być obdarzone darem jasnowidzenia. Podczas mistrzostw świata w Republice Południowej Afryki wyniki meczów przepowiadała ośmiornica. Bezkręgowiec okazał się fenomenem na tak dużą skalę, że ma swoich naśladowców. Na Euro 2012 wyniki przepowiadać będzie…świnia.

REKLAMA
Są duże szanse, że świnia stanie się maskotką kibiców, jak popularny wieszcz Mistrzostw Świata w RPA ośmiornica "Paul". Przepowiedział on poprawnie wyniki ośmiu meczy. Siedem zwycięstw reprezentacji Niemiec oraz zwycięstwo Hiszpanii w finale. Czy ukraińskiemu wieszczowi pójdzie równie dobrze?
- Na imię ma "Funcik" (ukr. "Funtyk") - mówi naTemat Lesya Vakulyuk, korespondentka ukraińskiej "Inter TV" w Polsce. - Pochodzi z gospodarstwa w obwodzie połtawskim - dodaje. Mówi też, że zwierzak ma 2 lata i podobnie jak "Paul" wróżyć będzie z dwóch misek z jedzeniem z wypisanymi na nich nazwami państw.
"To wyjątkowa, obdarzona zdolnościami nadprzyrodzonymi, prawdziwa ukraińska świnia, która zgłębiła tajemnice futbolu. Codziennie w strefie kibica o godz. 16 będzie typowała wyniki spotkań, które odbędą się tego dnia" - czytamy w oświadczeniu władz Kijowa.
Dlaczego akurat świnia? Dr Jacek Wasilewski, socjolog i badacz popkultury mówi, że świnia to bliskie Polsce i Ukrainie zwierzę. - To ambiwalentne zwierzę, kojarzy się z jednej strony z czymś brudnym, z nieczystą grą, z drugiej natomiast jest podstawą naszego jadłospisu, powstaje z niej mnóstwo potraw - przypomina. Jego zdaniem całe mistrzostwa mają charakter zabawy, "Funcik" wpasuje się w te ramy bo podkreśla hulaszczy styl turnieju.
Jak zwierzak wpłynie na wizerunek Ukrainy? Dr Jacek Wasilewski, jest zdania, że "Funcik" nie pogorszy naszym wschodnim sąsiadom opinii. - "Ukraińcy i tak są postrzegani na zachodzie jako rodzaj impulsywnych koczowników - przekonuje - to raczej potwierdzi aktualny obraz niż go zmieni". Dodaje także, że mistrzostwa straciłyby na zabawnym wizerunku, gdyby Ukraińcy próbowali prezentować się np. białym rumakiem.
Dziennikarz sportowy Paweł Zarzeczny jest zdania, że to nie do końca głupi pomysł. - Będzie fantastycznie jeśli wygramy mistrzostwa i przerobimy ją na golonkę - śmieje się. Dodaje, że na szczęście Izrael nie gra w turnieju więc unikniemy skandali obyczajowych, ich kibice zapewne nie zjedliby wieprzowiny. - Sam pomysł przepowiadania wyników meczy przez zwierzęta bierze się stąd, że wiedzą one o tym tyle samo co my, czyli nic - kwituje żartobliwie.
Czy powinniśmy traktować poważnie wróżby "Funcika"? Były selekcjoner reprezentacji Polski, Jerzy Engel uznawany był przez media za osobę nieco przesądną, ale nie traktuje tego poważnie. - Nie przejąłbym się przepowiednią zwierzęcia - mówi. - Nie wierzę w takie rzeczy.
"Funcik" to nie pierwszy zwierzęcy prorok. Dwa lata temu na mistrzostwach w Republice Południowej Afryki ogromną popularność zdobyła ośmiornica "Paul" z akwarium w Oberhausen. Przepowiadał mecze także na Euro w 2008 roku, zawstydzając niejednego bukmachera. W swojej karierze pomylił się tylko dwa razy. Zanim dokonał żywota, dostawał mnóstwo ofert pracy, miał nawet swojego agenta.

W ślad "Paula" idzie jego "kuzyn Paulo". Ta ośmiornica dla odmiany mieszkająca w oceanarium w Porto przepowiadać będzie losy portugalskiej reprezentacji podczas Euro 2012. Moda na zwierzęta - proroków przeniosła się poza świat sportu. Robiący swego czasu oszałamiającą karierę zezowaty opos "Heidi" rodem z Niemiec wróżył, kto nagrodzony zostanie Oscarem na zeszłorocznej gali. O dziwo trafił, typując Natalie Portman. Karierę medialną oposa przerwała choroba i śmierć zwierzęcia. Doczekał się jednakże wielu fanów. Ma nawet fan page na Facebooku.

Czy "Funcik" dorówna królowi wróżbitów "Paulowi"? Odpowiedź poznamy już niebawem. Miejmy nadzieję, że tak. Być może okaże się, że nawet świnia promować może Polskę i Ukrainę za granicą.

Najlepsi sportowcy rezygnują ze startu w polskich barwach. "To akt desperacji"