Andrzej Jaworski zapewnia, że kandydat PiS bez problemu pokona jedynkę PO w Gdańsku.
Andrzej Jaworski zapewnia, że kandydat PiS bez problemu pokona jedynkę PO w Gdańsku. Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Zarząd PO zatwierdził listy wyborcze. Jedynkę w Gdańsku stracił szef regionu Sławomir Neumann. – Był przekonany, że będzie jedynką. Podobnie struktury. Ale to ich problem, nie nasz. A nowa jedynka, czyli pan minister sportu, jest nie tylko nieznany w Polsce, ale też w Gdańsku i na Pomorzu – mówi w "Bez autoryzacji" Andrzej Jaworski z PiS.

REKLAMA
Podobają się panu listy PO? Pan zmierzy się z ministrem sportu Adamem Korolem, który nie jest zbyt rozpoznawalny w polityce.
Listy PO to ich problem, i on będzie się powiększał. Niezadowolenie w strukturach, przynajmniej w Gdańsku, jest olbrzymie. Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann był przekonany, że będzie jedynką. Podobnie struktury. Ale to ich problem, nie nasz. A nowa jedynka, czyli pan minister sportu, jest nie tylko nieznany w Polsce, ale też w Gdańsku i na Pomorzu. To słaba jedynka.
Czyli cieszy się pan, bo będzie pan miał łatwiejsze zadanie niż konkurowanie w ministrem Neumannem?
Nie wiem kto będzie liderem listy PiS w okręgu gdańskim, ale jestem przekonany, że pokonać jedynkę PO w Gdańsku będzie bardzo łatwo.
A na jakim etapie państwo jesteście z układaniem list? Bo PO robi to głośno, ale jak wskazują niektórzy jednak bardziej demokratycznie niż PiS, gdzie listy układa prezes.
To nieprawda, demokratyczna procedura odbywa się właśnie w PiS. W każdym okręgu wybrano osoby, które spełniają oczekiwania zdobycia dobrego wyniku, są rozpoznawalne w swoich okręgach i takie listy są wysyłane do Warszawy. Zgodnie z naszą procedurą i tradycją listy są ułożone alfabetycznie, a następnie władze PiS sprawdzają te listy i ustalają taką kolejność, by lista osiągnęła jak najlepszy wynik.
Czy poparcie PiS powinien utrzymać senator Bogdan Pęk, którego zdjęcia opublikował ostatnio "Super Express"?

Wszystkie decyzje personalne są zatwierdzane przez władze Prawa i Sprawiedliwości i jestem pewien, że to ciało podejmie najlepsze decyzje.
Ale pytam pana jako członka PiS i konserwatystę, czy senator PiS i konserwatysta Bogdan Pęk powinien utrzymać poparcie partii?
Nie znam tej sprawy, tej fotografii, więc na razie nie będę się do tego tematu odnosił.
A senator Bierecki? Wydawało się, że po tym, jak zawiesił członkostwo w klubie PiS nie będzie startował, a teraz okazuje się, że jednak znowu cieszy się poparciem partii. Co się zmieniło? Te wątpliwości wokół fundacji zniknęły?
Tak jak mówiłem czas ustalania list dopiero przed nami. Nie wiem dlaczego to pytanie pada, bo ja tej listy nie znam, a jeżeli pan wie coś więcej, to proszę rozmawiać z władzami PiS. Listy, tak jak mówił prezes Kaczyński, będą zatwierdzane pod koniec sierpnia i dowiemy się kto na nich będzie.
Rozumiem, że pan rekomenduje władzom PiS, by na listach był senator Bierecki?
Nie jest moim zadaniem rekomendować kogokolwiek, ale jeżeli dana osoba nie popełniła żadnego przestępstwa i wykroczenia, a wszystkie elementy jej funkcjonowania są prawidłowe, to ma otwartą możliwość funkcjonowania w życiu publicznym.
Prezydent Duda przyjedzie też do pana okręgu?
Nie znam planów pana prezydenta, ale słyszałem, że chce odwiedzić wszystkie te powiaty, których nie zdążył, mam nadzieję, że będzie także w województwie pomorskim. Nie wiem tylko kiedy to będzie, bo tych miejsc jest jednak dość dużo.
Na razie pan prezydent sporo jeździ i mówi, że ustawę dot. 500 zł na dziecko powinien napisać rząd. To tak to będzie wyglądało, że prezydent będzie jeździł, a rząd ma pisać ustawy, które on zapowiedział?
Prezydent nie powiedział, że ustawę powinien napisać rząd. Mówił, że zapowiedziane ustawy są przygotowywane i w odpowiednim momencie będą przedstawione. To aktywna prezydentura i prezydent jeździ, ale z drugiej strony kancelaria pracuje.
To kiedy powinniśmy spodziewać się pierwszej inicjatywy ustawodawczej prezydenta?
Od zaprzysiężenia minęło dopiero kilka dni, a kiedy Bronisław Komorowski został prezydentem przez kilka miesięcy nie miał żadnej aktywności. Trzeba dać prezydentowi czas na przygotowanie tych propozycji.
Współpraca między Ewą Kopacz a Andrzejem Dudą będzie przebiegała tak jak na zaprzysiężeniu, czyli miło i z uśmiechem, czy tak jak w weekend, czyli w formie docinek za pośrednictwem mediów?
Współpraca między instytucjami państwowymi powinna się odbywać i mam nadzieję, że tak będzie, w zgodzie z obowiązującymi zasadami. Jeżeli rząd będzie przedstawiał rozwiązania, które będą korzystne dla obywateli i dla Polski, to jestem przekonany, że inne instytucje, w tym prezydent, będzie współpracował przy wdrażaniu tych ustaw. Jeżeli będą niekorzystne dla ludzi, albo niejasne, na pewno będzie dochodziło do dyskusji. Ale będą to dyskusje zgodne z wymogami demokracji.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl