
Najlepiej włączyć klimatyzację, wiadomo. Nie wszyscy jednak mają ją w mieszkaniach, z obserwacji wiemy, że ma ją – z różnych przyczyn – wręcz niewielu. Drugi wariant to wiatrak. Tyle tylko, że w Polskich sklepach wiatraków... zabrakło. Co więc zrobić, by w nocy tropikalne temperatury mniej nam doskwierały?
REKLAMA
Wykorzystaj… ryż i kaszę gryczaną
Świetne rezultaty może podobno przynieść też wypełnienie poszewki kaszą gryczaną. Pozbawiona bawełny poduszka nie będzie absorbować ciepła i sprawi, że będzie nam nieco chłodniej. Ryżem z kolei wystarczy wypełnić skarpetkę i zamknąć ją na godzinę lub trochę dłużej w zamrażarce. Taki kompres po wyjęciu zachowa chłodzące właściwości przez ok. pół godziny. Wystarczy, by zasnąć.
Wypróbuj matę bambusową
Będzie nam chłodniej, ale zdecydowanie mniej wygodnie. Wersja dla lubiących komfort: połóż materac na podłodze.
Biwakuj (jeśli możesz)!
Warto wypróbować spanie na zewnątrz – w ogrodzie, na tarasie lub na dachu. Albo śpij na podłodze, najlepiej na bambusowej macie. Ponoć chłodnego powietrza, które jest cięższe od ciepłego, im niżej tym jest więcej. Na podłodze może więc być chłodniej nawet o kilka stopni.
Jedz mniej… i bardziej dietetycznie
Zapomnij o dużych porcjach tłustych posiłków. Ciało człowieka jest tak skonstruowane, że produkuje mniej ciepła gdy zamiast steków zjemy sałatkę owocową lub warzywną.
Schłódź się
Przed snem weź zimny (ale naprawdę zimny) prysznic. Nie tylko zmyjesz z siebie brud i pot, ale też przez chwilę będzie ci naprawdę o wiele chłodniej. Na tyle jednak długo, że zdążysz spokojnie zasnąć.
– Są i tacy, którzy – powołując się na indiańskie zwyczaje – radzą przed snem wypić gorącą herbatę. Zdaniem ekspertów nasz organizm odczyta to jako sygnał świadczący o konieczności samoistnego chłodzenia się.
Śpij w pojedynkę, nago
Zła wiadomość dla zakochanych – podczas upałów dużo korzystniej jest, gdy w łóżku przebywa tylko jedna osoba. Dobrze jest też spać nago, wtedy jest najchłodniej. Jeśli na to nie możecie sobie jednak pozwolić, wybierajcie pidżamy z satyny, jedwabiu lub – w wersji ekonomicznej – cienkiej bawełny.
Zamknij, otwórz, zmocz
Specjaliści radzą, że w ciągu dnia okna powinny pozostawać zamknięte. Wówczas do mieszkania nie dostanie się gorące powietrze. Otworzyć je można dopiero wieczorem. Najlepszy efekt osiągniemy, gdy otwarte okna zasłonimy wilgotną firanką, zasłoną lub... wywieszonym w oknie prześcieradłem. Materiał, parując, schłodzi i nawilży powietrze w sypialni.
Zapomnij o kołdrze
Pierzyna czy nawet cienka kołdra nie są dobrym pomysłem na upał. Jeśli musisz – przykryj się poszwą lub prześcieradłem. Odważni mogą też wypróbować spanie pod wilgotnymi (nie mokrym) materiałem.
Zmęcz się!
Wśród wielu teorii znalazłam też taką, wedle której wszelkie problemy ze spaniem w upale to czyste fanaberie a zamiast zimnej kąpieli, poduszki z kaszy gryczanej czy mokrego prześcieradła wystarczy jeden, solidny trening. Zmęczony organizm zaśnie szybko bez względu na panującą w pomieszczeniu temperaturę.
napisz do autorki: malgorzata.golota@natemat.pl
