fot. Ollyy/ Shutterstock.com

Jedną nagłą decyzją moja koleżanka zmieniła przebieg zawodowej kariery. – Teraz jest moje pięć minut – powiedziała, tłumacząc, dlaczego rzuciła jedno, by zająć się czymś innym. Czas pokaże, czy miała rację. Dla mnie myśl „to jest mój czas” jest jedną z najbardziej szkodliwych, jaka może pojawić się w głowie. Widziałem rzesze ludzi, którzy uwierzyli w swoją nadzwyczajność. Przetrwali wyłącznie ci, którzy do talentu dołożyć umieli nadzwyczaj ciężką pracę każdego dnia.

REKLAMA
Myśl „to jest moje 5 minut” jest oczywiście czymś zupełnie innym, składa się w zdanie: „mam pomysł na biznes, w który naprawdę wierzę, to jest moje 5 minut”. Za takim głosem idą rzesze ludzi przedsiębiorczych. Wielu po drodze upada, ale bez takich śmiałków nie byłoby nowych produktów, firm, usług. Po niedawnym głośnym tekście „New York Times’a” o bezwzględnej kulturze pracy w Amazonie („każdy pracownik płakał kiedyś przy biurku”) sięgnąłem po biografię Jeffa Bezosa. Największego na świecie sprzedawcy detalicznego nie byłoby, gdyby nie przekonanie Bezosa, że ma świetny pomysł na biznes, a połowa lat 90. to „jego 5 minut” na realizację.
Megalomania ma więc różne oblicza. Bezos stworzył nadzwyczajną firmę, dając przez 20 lat z siebie wszystko i dokładnie tego samego wymagając od pracowników. – Musicie pracować jednocześnie długo, ciężko i mądrze – powtarzał. Ciekaw jestem, jak skomentowałby to Cezary Smorszczewski – okładkowy rozmówca Hardcovera. Prezes zarządu Private Equity Managers konsekwentnie redukuje czas snu, by zmieścić w kalendarzu wszystkie wydarzenia. Arianna Huffington powiedziałaby, że to niezbyt mądre. Ona w kolejnych mowach promuje 8 godzin snu i „work-life balance”.
W biznesie Huffington Post jest jednak niczym przy Amazonie. Bezwzględna kultura sieciowego sprzedawcy doprowadziła do setek biznesowych innowacji i rozwoju firmy o kilkaset procent rok w rok. Zbudowała korporację, jaka nie ma sobie równych. Koszty były i są oczywiście znaczące. Tylko 15% pracowników wytrzymuje w Amazonie dłużej niż pięć lat. To dlatego od kilku dni w sieci ukazują się teksty skierowane do managerów: Dlaczego Twoja firma nie powinna być jak Amazon. Trudności w rekrutacji to numer 1. Zwłaszcza wśród młodych pracowników. W naTemat w te wakacje ukazał się sondaż, z którego wynikało, że tylko 13% Polaków w wieku 18-24 lata odebrałoby podczas urlopu telefon od szefa. „Urlopu?” – zdziwiłby się Bezos. W jego firmie praca bez przerwy jest czymś oficjalnie wymaganym.
Daniel Kotliński napisał do tego numeru tekst: „Jesteś ambitny, pracowity i pełen pasji? Czeka cię kryzys psychiczny”. Ja, rozmawiając z wieloma managerami średniego pokolenia, mam wrażenie, że to oni przechodzą kryzys psychiczny. Dylematem innowatorów i przedsiębiorców staje się konfrontacja ambicji ich firm z brakiem gotowości do poświęcenia wolnego czasu większości jej młodych pracowników.
Wakacje zakończone. Zapraszam do Hardcovera.