
Zdjęcie tablicy informacyjnej, która pojawiła się przed centrum handlowym w Kołobrzegu obiegło internet i wzbudziło duże zainteresowanie. ”Brawo!Tak trzymać” – napisało wielu internautów, którym pomysł bardzo się spodobał. Bo właściciel – w bardzo familijnym tonie – napisał, że od września sklep w niedziele będzie nieczynny. ”Nasi pracownicy niedziele będą spędzać z rodzinami. Zapraszamy na zakupy weekendowe w piątki i soboty” – czytamy.
Oczywiście pomysł podzielił internautów i na facebookowym profilu Racjonalista pl, który zamieścił zdjęcie, skrajnych opinii nie brakuje. Niektórzy biją brawo i gratulują właścicielowi. Piszą, że pamiętają czasy, gdy w niedzielę wszystko było zamknięte, a zakupy trzeba było zrobić w soboty do godziny 14-ej i każdy zdążył. Inni psioczą, że nie rozumieją uszczęśliwiania pracowników na siłę. Narzuconą, wolną niedzielą właśnie. ”To jest idiotyzm. Klienci znów pójdą do Tesco 24 godz. To konsekwentnie zamknijmy restauracje, puby, bary, olejmy autobus i wstrzymajmy transport. Zamknijmy hotele” – napisał ktoś.
Chodzi o Sukces, supermarket w Kołobrzegu. Patrząc na stronę internetową, można odnieść wrażenie, że całkiem duży budynek – zbudowany w 1997 roku, 2000 metrów kwadratowych. Na parterze supermarket i piekarnia. Na piętrze meble – ”największy salon meblowy w Kołobrzegu”. Na stronie internetowej można również przeczytać taką informację: ”Od samego początku, naszym celem było obsługiwanie klientów oczekujących czegoś extra. Wysokie standardy obsługi i szeroki niekonwencjonalny asortyment, przyczyniły się do tego, że długi czas byliśmy sklepem kreującym i wyznaczającym kierunki i standardy handlu w Kołobrzegu”.
Czynny tylko spożywczy Dzwonimy do Sukcesu. Bez względu na opinie, inicjatywa właściciela i tak wydaje się godna podziwu. Czy tak bardzo dba o pracowników, że nie liczy się z kosztami zamknięcia sklepu na jeden dzień? Tym bardziej, że obok – jak sam informuje na stronie internetowej – znajduje się Leroy Merlin, który w niedziele odwiedza wielu klientów.
I tu niespodzianka. Okazuje się, że sklep meblowy jest już zamknięty, a całe centrum przeznaczone jest do likwidacji. – Właściciel chce sprzedać albo wynająć cały budynek. Kartka wisi już od lutego. Chce w ogóle wyjechać z Kołobrzegu – mówi jedna z pracownic. Jak sama przyznaje, czynny jest jeszcze tylko spożywczy. – Były zwolnienia, została nas już tylko resztka. Idzie ku końcowi – mówi.
– A wolne niedziele? – pytam. – To prawda, będą od września. – Żeby spędzać więcej czasu z rodziną? – Nie, nie! Tylko dlatego, że właściciel chce zlikwidować firmę...
Kilka miesięcy temu pisaliśmy w naTemat o otwarciu nowej galerii handlowej w Kołobrzegu. Z powodu darmowych gadżetów rozdawanych z okazji otwarcia to był prawdziwy szturm. Przybyli kołobrzeżanie nawet nie próbowali zachować pozorów spokoju i opanowania, tłumnie rzucając się po bezpłatne upominki. W Sukcesie pewnie takich akcji nie było...
