Radosław Sikorski ekspertem w stacji CNN.
Radosław Sikorski ekspertem w stacji CNN. Fot. Zrzut ekranu z CNN

Niedawno Radosław Sikorski wywołał w świecie polskiej polityki małe trzęsienie ziemi, obwieszczając, że - przynajmniej czasowo - kończy przygodę z ławą sejmową. Wciąż jednak służy radą. Ostatnio na antenie amerykańskiej stacji CNN komentował bieżącą politykę zagraniczną Rosji.

REKLAMA
Polski ekspert tłumaczył, że Europa powinna z całą stanowczością sprzeciwić się zaborczej polityce rosyjskiego prezydenta. Przede wszystkim - podkreślił - nie można dopuścić do eskalacji trwającego konfliktu. Gdyby do tego doszło, z terenów wschodniej Ukrainy zagrożenie przeniesie się na obszar państw należących do NATO. Przekroczenie tej granicy grozi niebezpieczeństwem wojny na o wiele szerszą skalę.
– Dalsza agresja na Ukrainie oznaczać będzie przedłużający się konflikt zbrojny, którego Putin nie będzie w stanie wygrać – mówił Sikorski. Zwrócił uwagę, że czas nie jest sprzymierzeńcem Kremla, bo Ukraina już od jakiegoś czasu przeprowadza reformy, a Rosja nie jest gotowa na ponoszenie dalszych kosztów związanych z wojną.
Porozumienie z Rosją wydaje się na razie odległym celem, ale gdyby miało do niego dojść, to i tak przed Putinem "trudne" zadanie. Musiałby zrozumieć swoje błędy, a na to się jeszcze nie zanosi. Według byłego szefa polskiej dyplomacji, dopiero wówczas zajdzie konieczność negocjacji, najlepiej - z udziałem Unii Europejskiej i USA.
Przed rokiem, jeszcze jako minister, Sikorski podkreślał, że konflikt na Ukrainie przypomina "szarpaninę". Tłumaczył również powody, dla których Europa zdaje się być tak bierna w sprawie tych wydarzeń. Jak mówił, to efekt doświadczeń historycznych i pamięci o dotychczasowych wojnach, które rozpoczęły się właśnie od niedopowiedzeń dyplomatycznych. – Dziś Zachód nie chce więc popełnić podobnego błędu, co przywódcy rządzący w roku 1914 - podkreślił Sikorski.
Źródło: CNN