
Kolejna zatrważająca historia bezsensownej przemocy dociera do nas z Francji, gdzie w podparyskim Seine-Saint-Denis nastolatek został zamordowany w biały dzień przez dwóch bezdomnych mężczyzn za to, że miał "złe spojrzenie". Do wydarzenia doszło w niedzielne popołudnie. 17-latkowi szybko udzielono pomocy, ale pomimo tego zmarł on na miejscu.
REKLAMA
Jak donoszą francuskie media, nastolatek ściągnął na siebie uwagę dwóch bezdomnych mężczyzn pod wyraźnym wpływem alkoholu, gdy przechodził koło dworca kolejowego La Plaine-Stade de France wraz z grupką przyjaciół. Napastnicy najpierw wdali się z młodzieżą w kłótnię, w której padły oskarżenia o rzekomo niewłaściwe spojrzenie rzucone przez nastolatka, a po jej zaostrzeniu sięgnęli po metalowy pręt, którym chłopak został zamordowany.
Choć wszystko to stało się w biały dzień, w dość ruchliwej okolicy i na oczach świadków, sprawcom morderstwa udało się zbiec. W chwili obecnej są poszukiwani przez paryskich kryminalnych. Mają w tym pomóc analizy nagrań z kamer monitoringu pobliskich sklepów i instytucji. Policja ma nadzieję, iż zarejestrowały one materiał, który pomoże w identyfikacji sprawców.
Przypomnijmy, iż nie jest to pierwszy ostatnio przypadek przemocy o tak kuriozalnym tle, do którego doszło we Francji. Przed miesiącem donosiliśmy w naTemat o 21- letniej kobiecie, która została pobita przez grupę pięciu młodych kobiet w mieście Reims. Dziewczynom nie spodobało się, że opala się w bikini, które według nich jest niemoralne.
Jedna z nastolatek wykrzyczała, że strój Francuzki jest niemoralny i kazała jej się ubrać. Kiedy 21-latka odparła, że ma prawo ubierać się jak chce, pozostałe dziewczyny zaatakowały ją i pobiły. Interwencja świadków zajścia nie pomogła i poszkodowana została zabrana do szpitala. Grupę młodych kobiet natomiast natychmiast zatrzymano. Okazało się, że miały od 16 do 24 lat.
Źródło: Ouest-France.fr
