
Nie milkną echa doniesień poniedziałkowego „Newsweeka” w sprawie podróży Andrzeja Dudy do Poznania. Politycy PiS starają się tłumaczyć prezydenta. Poseł Jarosław Sellin przekonuje, że ma dowody na to, iż Duda pracował nad kodeksem, wypełniając jednocześnie obowiązki poselskie. Sellin zarzuca też pani premier, że swego czasu sama podróżowała do córki, do Gdańska i nikt nie kazał jej się z tego tłumaczyć.
REKLAMA
Posłanka z Radomia w Gdańsku
– Dlaczego poseł Ewa Kopacz jako posłanka ziemi radomskiej latała do Gdańska bardzo często i adnotowała to jako wyjazdy poselskie? Później odpowiadała mediom, że latała tam odwiedzać swoją studiującą córkę – przekonywał na antenie TVN24.
– Dlaczego poseł Ewa Kopacz jako posłanka ziemi radomskiej latała do Gdańska bardzo często i adnotowała to jako wyjazdy poselskie? Później odpowiadała mediom, że latała tam odwiedzać swoją studiującą córkę – przekonywał na antenie TVN24.
Poseł Jarosław Sellin tłumaczy, że mandat poselski jest mandatem wolny, a posłem jest się nie tylko dla swojego okręgu, lecz dla wyborców z całej Polski. Jednocześnie zapewniał, że zarzuty stawiane przez „Newsweek” są nieuzasadnione, a Duda miał latać do Poznania nie prywatnie, lecz służbowo – jako poseł. – Mam oświadczenie działacza PiS z Poznania i prawnika naszej partii, że spotykał się tam ze specjalistami w sprawie reformy kodeksu karnego, którą powierzył mu wówczas klub parlamentarny – zapewniał.
Obecny w studiu również Marcin Kierwiński z PO wytknął Sellinowi, że wspomniany przez niego poseł z Poznania miał na temat celów Andrzeja Dudy przed publikacją „Newsweeka” zupełnie inne zdanie. Jak informuje tygodnik, lokalny działacz zapewniał wcześniej, że obecny prezydent „przyjeżdżał, bo wykładał”.
Lakoniczne oświadczenie Kancelarii
W czwartek po południu oficjalne oświadczenie w sprawie podróży prezydenta oraz „niewygodnych rachunków”, o których pisze „Newsweek” wydała Kancelaria. Treść liczy zaledwie dwa zdania i jest bardzo lakoniczna. "Prezydent RP Andrzej Duda od samego początku swojej działalności publicznej kładł nacisk przede wszystkim na spotkania z rodakami i rzetelne wykonywanie powierzonych mu obowiązków. Wyjazdy posła Andrzeja Dudy były związane z wykonywaniem mandatu posła" – czytamy w oświadczeniu.
W czwartek po południu oficjalne oświadczenie w sprawie podróży prezydenta oraz „niewygodnych rachunków”, o których pisze „Newsweek” wydała Kancelaria. Treść liczy zaledwie dwa zdania i jest bardzo lakoniczna. "Prezydent RP Andrzej Duda od samego początku swojej działalności publicznej kładł nacisk przede wszystkim na spotkania z rodakami i rzetelne wykonywanie powierzonych mu obowiązków. Wyjazdy posła Andrzeja Dudy były związane z wykonywaniem mandatu posła" – czytamy w oświadczeniu.
Jak pisaliśmy w NaTemat, postępowanie sprawdzające w tej sprawie wszczęła już warszawska prokuratura. Jej rzecznik zapewniał, że sprawdzony zostanie fakt czy ”zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa”. – W tej całej sprawie nie chodzi nawet o pieniądze, bo kwota 11 tys. zł nie jest aż tak „porażająca”. Chodzi po prostu o uczciwość i prawdomówność, czyli wartości, na które pan prezydent w swojej kampanii powoływał się bardzo często – zapewniał w rozmowie z nami współautor tekstu red. Michał Krzymowski.
Źródło: TVN24.pl
