Urzędnicy coraz częściej nadużywają swojego stanowiska.
Urzędnicy coraz częściej nadużywają swojego stanowiska. Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Urzędnicy są na bakier z prawem? Okazuje się, że niepochlebna opinia o tej grupie zawodowej ma swoje podstawy. "Rzeczpospolita" dotarła do policyjnego raportu, który nie pozostawia w tej kwestii złudzeń. Wynika z niego, że liczba przestępstw i nadużywania uprawnień przez pracowników administracji państwowej rośnie, a urzędników nie odstrasza widmo odsiadki.

REKLAMA
Z danych Komendy Głównej Policji można się dowiedzieć, że urzędnicy mają sporo na sumieniu. Tylko w pierwszym półroczu tego roku popełnili 2,7 tys. przestępstw związanych z przekroczeniem uprawnień. W większości przypadków chodziło o chęć wzbogacenia się. W analogicznym okresie w zeszłym roku takich przestępstw było mniej o pół tysiąca.
Wśród tych, którzy dali się ponieść urzędniczej fantazji i postanowili skorzystać z piastowanego stanowiska są zarówno szeregowi pracownicy administracji państwowej, jak i ci postawieni w wyżej w urzędniczej hierarchii. Statystyka policyjna obejmuje także policjantów, pracowników domów kultury - innymi słowy wszystkich znajdujących się na państwowym garnuszku.
Zdaniem ekspertów, urzędnicy nadużywający władzy nie zawsze działają na własną korzyść. Często chodzi o "załatwienie" czegoś znajomemu lub rodzinie. – Nikt już wprost nie daje łapówek, a jeżeli już, to formy są bardziej ukryte i wyrafinowane. Może dlatego częstsze są przypadki „uprzejmości" typu: korzystna decyzja urzędnika w zamian za późniejszą przysługę: załatwienie pracy czy ulokowanie kogoś z bliskich w spółce. Zwykle to sytuacje na styku polityki i biznesu – mówi w "Rzeczpospolitej" prof. Antoni Kamiński z PAN, były szef polskiego oddziału Transparency International.
Źródło: Rzeczpospolita