
To jedna z największych afer w historii brytyjskiej służby zdrowia. Wyciek informacji nastąpił w klinice w Londynie. Z powodu błędu ludzkiego. Ktoś popełnił go w bardzo głupi sposób. Po prostu przez pomyłkę wpisał dane 780 osób do maila z biuletynem informacyjnym dla pacjentów.
Klinika 56 Dean Street przeżywa trudne dni. Już przeprosiła za pomyłkę, ale ministerstwo zdrowia natychmiast zarządziło dochodzenie w tej sprawie. Padają słowa, że taki wyciek jest absolutnie nie do zaakceptowania, że brytyjska służba zdrowia NHS nie może pozwolić sobie na utratę zaufania pacjentów. – Nic nie jest dla nas ważniejsze niż nasze zdrowie, ale musimy zrozumieć, że dla pacjentów nic nie jest ważniejsze niż zaufanie, jakim obdarzyli NHS. Że zgodnie z najwyższymi standardami bezpieczeństwa zadba o ich dane osobowe – mówił szef resortu zdrowia Jeremy Hunt.
Osoba, która popełniła pomyłkę podobno jest załamana. Newsletter przez nią wysłany otrzymały osoby, które rezerwowały wizyty lekarskie online lub otrzymywały wyniki badań emailem.
Media co chwila donoszą o wyciekach danych – przez pomyłkę lub atak hakerów. Ostatnio głośno było o serwisie randkowym Ashley Madison, w którym konta mogło mieć ponad 64 mln ludzi na świecie. Główną klientelę serwisu stanowili niewierni mężowie. Ich dane zostały opublikowane w sieci.
Źródło:"The Guardian"
