Powstanie serial z Robertem Biedroniem i Słupskiem w roli głównej: "Mam nadzieję, że będę wiernie odtworzony"

Robert Biedroń i jego miasto Słupsk, stał się bohaterem serialu dokumentalnego. Czy dowiemy się z niego czegoś nowego o prezydencie?
Robert Biedroń i jego miasto Słupsk, stał się bohaterem serialu dokumentalnego. Czy dowiemy się z niego czegoś nowego o prezydencie? Fot. Renata Dabrowska / Agencja Gazeta
Prezydent Słupska stał się głównym bohaterem serialu dokumentalnego. On i jego miasto. Reżyserem jest Anu Czerwiński, a serial "Oczy w Słupsk" już niedługo będzie do obejrzenia w sieci. Co sam Biedroń ma na ten temat do powiedzenia? „Jest u nas filmowiec, kamera, ale nie widziałem jeszcze gotowego materiału. Mam nadzieję, że nie gram ale po prostu jestem sobą i będę wiernie odtworzony.”


"A ja gram w jakimś serialu?"
Prezydent Słupska udzielił wywiadu "Gazecie Wyborczej". Podkreślał w nim, że nie był to jego pomysł, ale może pokazać Słupsk od bardzo ciekawej strony. Na pytanie, czy materiał powstaje bez jego zgody odpowiedział: „Ona jest niepotrzebna. Nie widziałem siebie w tym materiale, nie sprawdzam go, nie cenzuruję. Wiem, że jest kręcony, a więcej informacji nie posiadam.”

Jak mówi Robert Biedroń, dzień zdjęciowy nie wpływał z żaden sposób na wykonywane przez niego obowiązki. Z ekipą widzieli się w ciągu dnia tylko przez kilka chwil. Nie było tak, że kamera podążała za nim wszędzie. To, co jednak zauważa rozmawiający z prezydentem dziennikarz, to fakt, że serial przedstawia bardzo pozytywną wizję bycia prezydentem Słupska: „Je pan lody, robi sobie zdjęcia z fankami.” Biedroń podkreśla, że zarządzanie miastem to przede wszystkim spotkania z ludźmi. Kulisy, które wzbudzają najwięcej emocji.

Co ogląda prezydent
Biedroń zdradził również co zdarza mu się oglądać w telewizji. Są to między innymi „Kuchenne rewolucje” Magdy Gessler. Prócz tego, jest też fanem serialu „House of Cards”, ale jak mówi nie ma on nic wspólnego z realną polityką. Co nie zmienia faktu, że według niego, może ona wzbudzać równie wiele emocji.


Robert Biedroń jest jednym z najbardziej medialnych prezydentów miast w Polsce. Cały kraj mówił o jego zakazie dla cyrku w Słupsku, miłości do zwierząt, którą podziela z Joanną Krupą, czy też ostatnio o jego słowach na temat słynnej „Tęczy” o czym pisaliśmy: „Jestem pewien, że nikt nie będzie w Słupsku tej tęczy podpalać”.
Sukces murowany?
Rozmawiający z Robertem Biedroniem dziennikarz podkreśla, że wydarzenie na Facebooku „W 2020 roku zagłosuję na Roberta Biedronia”, które mówi o przyszłych wyborach prezydenckich, ma już 55 tysięcy uczestników. Jeśli przełoży się to na oglądalność serialu, może on przynieść sukces nie tylko prezydentowi, ale i samemu miastu.

Źródło: wyborcza.pl

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...