
Światowi przywódcy w atmosferze porozumienia ponad podziałami zasiedli przed telewizorem, by obejrzeć finał Ligi Mistrzów. Jeśli idzie o sportowe emocje, także polscy politycy potrafią odsunąć w cień partyjne konflikty. Posłowie PO i PiS chętnie umawiają się na wspólne oglądanie sportowych widowisk.
REKLAMA
"Bezcenne zdjęcie o wyższości sportu nad polityką" - tak na swoim blogu w naTemat senator Andrzej Person określił fotografię przedstawiającą przywódców najbardziej wpływowych państw świata oglądających wspólnie finałowy mecz Ligi Mistrzów. Na te trzy godziny, w sobotni wieczór 19 maja, piłka nożna usunęła politykę w cień. Choć kanclerz Niemiec Angelę Merkel i premiera Wielkiej Brytanii dzieli wiele, po meczu niemieckiego Bayernu z angielską Chelsea uścisnęli się serdecznie. Pakt fiskalny, kryzys, eurosceptycyzm Camerona - wszystko zeszło na dalszy plan ustępując miejsca sportowym emocjom.
W polityce międzynarodowej to norma. - Na Igrzyskach Olimpijskich między politykami wręcz jest walka o to, kto usiądzie obok kogo. Podobnie na mistrzostwach świata - mówi naTemat senator Andrzej Person. Regułą jest też, że przywódcy państw, których reprezentacje mierzą się ze sobą na piłkarskim boisku, zasiadają obok siebie w loży.
Co ciekawe, czasem takie wspólne oglądanie sportowego widowiska może przynieść dla samych zainteresowanych wymierne korzyści. - Proszę zobaczyć, że cztery lata temu sporo mówiło się o bojkocie igrzysk w Pekinie. Okazało się, że dla Baracka Obamy i innych wyjazd tam był trampoliną do nawiązywania biznesowych kontaktów. Wszyscy pojechali - dodaje Person.
Jak jest u nas? Czy polskie polityczno-kibicowskie podwórko też rządzi się podobnymi zasadami?
Jedno wiadomo na pewno - politycy o sporcie dyskutują chętnie, czasem niestety bez względu na to, że się nim nie interesują. Person: - Wrzucę kamyczek do własnego ogródka. Taka sytuacja miała miejsce, kiedy prezydent i premier wyszarpywali sobie polskich siatkarzy, brązowych medalistów mistrzostw Europy.
"I kto mówi, że w PiS nie ma pluralizmu? Ja byłem za Chelsea, a Hofman za Bayernem…"
Polscy parlamentarzyści - wzorem światowych przywódców - oglądali sobotni finał Ligi Mistrzów. Posłanka PO Agnieszka Pomaska swoimi wrażeniami dzieliła się na Twitterze. A kiedy w trakcie meczu europoseł PiS Ryszard Czarnecki odważył się "tweetnąć", że PiS po raz pierwszy od dawna wyprzedził PO w sondażach, Pomaska odpowiedziała mu: "Panie, co Pan, my tu mecz mamy!".
Posłowie przyznają też, że w Sejmie i poza nim częste są ponadpartyjne spotkania przed telewizorem. - Ja nie oglądam reprezentacji, ale inni posłowie często organizują się w pokojach hotelowych. I to są koledzy ze wszystkich ugrupowań, polityka naturalnie odchodzi na bok - mówi naTemat Jan Tomaszewski, były reprezentant Polski i poseł PiS. Zdradza, że w takich seansach chętnie uczestniczy poseł PO Ireneusz Raś i parlamentarzyści PiS Jacek Falfus i Marek Matuszewski. - Nie robi mi różnicy, czy ktoś jest za SLD czy PO kiedy oglądamy mecze. W hotelu oglądanie meczów jest bardzo spontaniczne. Przychodzą jedni posłowie, wychodzą drudzy, niezależnie od barw partyjnych - zaznacza Matuszewski. Poseł Falfus dodaje zaś, że w pewnym sensie sport odgrywa tutaj swoją rolę, czyli łagodzi obyczaje.
Ireneuszowi Rasiowi (grywa w piłkę z premierem Tuskiem) zdarzyło się oglądać mecz z politykami Samoobrony i PiS w... Kijowie. - To było tak, że we wrześniu 2007 roku pojechaliśmy gracz mecz z parlamentarzystami z Ukrainy. Na drugi dzień była w telewizji transmisja pojedynku o awans do mistrzostw Europy. To było duże oglądanie w mieszkaniu konsula generalnego. Był tam na przykład poseł Jacek Kurski i Jan Bednarek z Samoobrony. Najczęściej zdarza mi się oglądać mecze z kolegami z Platformy: Andrzejem Biernatem, Cezarym Kucharskim, Romanem Koseckim - mówi naTemat Raś.
Czasem zdarza się niestety, że sport jednak nie łagodzi obyczajów. Tak było w przypadku Elżbiety Jakubiak, byłej minister sportu, której nie zaproszono na otwarcie Stadionu Narodowego. - Finansować sportu nie ma kto, a kiedy są sukcesu wszyscy chcą go wykorzystać - dodaje senator Person.

