Wiceszef MON: „Polska może kupić okręty podwodne do spółki z innym krajem, np. z Holandią lub Norwegią”

Polska może kupić trzy okręty podwodne do spółki z innym krajem, np. z Holandią lub Norwegią
Polska może kupić trzy okręty podwodne do spółki z innym krajem, np. z Holandią lub Norwegią FOT. CEZARY ASZKIELOWICZ / AGENCJA GAZETA
Według informacji podanych przez wiceministra obrony narodowej Czesława Mroczka, Polska może kupić trzy okręty podwodne do spółki z innymi państwami członkowskimi NATO. Wspólne zakupy pozwoliłyby na uzyskanie korzystniejszej ceny u producenta maszyn.


- Kończymy prace nad wstępnymi założeniami taktyczno-technicznymi – opisem tego, jaki okręt chcemy pozyskać, z jakim uzbrojeniem. Przesądzone jest - i tutaj nie ma wątpliwości – że pozyskujemy pociski manewrujące na te trzy okręty” – powiedział Mroczek. Wiceszef MON zaznaczył także, że pociski manewrujące są pod względem uzbrojenia „newralgicznym punktem”.

- Natomiast z punktu widzenia samej procedury to, jak to zrobimy – w jednym czy w dwóch postępowaniach – będzie zależało od tego, czy zakupu okrętów będziemy dokonywać samodzielnie czy też jako projekt wspólny dwóch lub więcej państw natowskich. Rozważamy pozyskanie okrętów podwodnych, na przykład wspólnie z Norwegią i Holandią. - mówił wiceszef MON. Zakup okrętów wspólnie z innymi natowskimi państwami, pozwoliłby wynegocjować korzystniejszą cenę u producenta.

Dostawą okrętów podwodnych do Polski zainteresowani są producenci z kilku państw, w tym ze Szwecji, z Niemiec lub z Francji.

Szwedzi proponują jednostki A26, które w czerwcu zamówił ich rząd, niemiecka grupa ThyssenKrupp Marine Systems oferuje okręty HDW 212 używane przez marynarkę włoską i Bundeswehrę lub 214 A wybrane przez Grecję, Portugalię i Koreę Pd. Z kolei francuski producent może zaoferować Polsce okręty typu Scorpene.


Okręty, które służą dzisiaj mają ponad cztery dekady i de facto nie powinny pływać. Zostaną wycofane z eksploatacji w 2016 roku. Zaś według planów MON, dostawy nowych maszyn w ramach programu Orka, miałyby nastąpić w latach 2020-2025. Przez ten czas stracimy więc wyszkolone załogi. Dlatego, jak pisał Kamil Sikora w naTemat, Niemcy chcą nam na ten czas pożyczyć swoje okręty, by marynarze nadal mogli ćwiczyć. Choć oficjalnie tego nie przyznają, to także element lobbingu, by wybrać ich ofertę.

Źródło: Radio ZET, RMF 24
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...