Beata Szydło zaprezentowała nowe hasło PiS na ostatniej prostej przed wyborami.
Beata Szydło zaprezentowała nowe hasło PiS na ostatniej prostej przed wyborami. Fot. Marcin Stępień / AG

Beata Szydło podczas konferencji prasowej zaprezentowała nowe hasło wyborcze. Prawo i Sprawiedliwość na ostatniej prostej przed wyborami do Sejmu stawia na konkret: "Praca, nie obietnice" - to motto ma zapewnić ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego zwycięstwo. A przy okazji, czego nie ukrywają politycy PiS, hasło ma pokazać, że partia, w przeciwieństwie do formacji premier Ewy Kopacz, nie rzuca słów na wiatr. – Polacy nie oczekują rewolucji i gruszek na wierzbie. Tylko konkretów – powiedziała posłanka.

REKLAMA

Na konferencji kandydatka PiS na premiera tłumaczyła, dlaczego politycy zdecydowali się powalczyć o miejsce w sejmowych ławach właśnie z takim przekazem. O co chodzi w haśle "Praca, nie obietnice"? – "To hasło wynika z rozmów z Polakami. Oni oczekują nie rewolucji, nie mamienia rewolucyjnymi pomysłami, ale oczekują konkretów. Rozwiązania ich codziennych problemów. Taki przekaz dali nam Polacy na spotkaniach, które odbywamy od wielu wielu lat. Z tego co usłyszeliśmy, rozpoczyna się czas realizacji – konkretne projekty ustaw” – mówiła Szydło.

Patrząc na program dwóch największych partii, ich realizacja będzie na pewno nie lada wyzwaniem, nie tylko na poziomie legislacyjnym, ale przede wszystkim będzie poważnym obciążeniem dla państwowej kasy. Podczas sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło zaprezentowała projekty ustaw, które będą przez przyszłą koalicję rządzącą - jeśli oczywiście Zjednoczona Prawica osiągnie zamierzony cel - realizowane w pierwszej kolejności. Wśród pilnych projektów PiS znalazły się m.in. postulaty ustanowienia 15 proc. CIT dla małych firm, 500 zł na dziecko, ochrony ziemi przed wykupem przez obcokrajowców, nakazu płacenia 12 zł minimalnej stawki godzinowej za pracę.