
Beata Szydło postanowiła złożyć wniosek o uchylenie immunitetu. Powodem tego jest chęć opłacenia mandatu za przekroczenie prędkości, do którego doszło 31 maja br.
REKLAMA
Kierowca prowadzący samochód należący do Beaty Szydło, został przyłapany przez fotoradar na przekroczeniu prędkości w okolicach Goszałkowic-Zdroju, niedaleko Pszczyny. Auto jechało z prędkością 97 km/h, w terenie niezabudowanym, w miejscu gdzie dozwolona prędkość wynosiła 70 km/h. Za tego typu wykroczenie taryfikator przewiduje mandat w wysokości 200 złotych oraz 4 punkty karne.
Jako że Beata Szydło nie wskazała innej osoby, która mogłaby prowadzić należące do niej auto, wniosek Głównego Inspektora Transportu Drogowego o uchylenie jej immunitetu trafił do Prokuratury Generalnej.
O zrzeczeniu się immunitetu, Beata Szydło poinformowała na swoim profilu na Twitterze.
O poprawności formalnej wniosku złożonego przez Beatę Szydło zdecyduje komisja regulaminowa Sejmu.
Źródło: RMF 24
Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl
