
Jarosław Kaczyński zawsze przemawia z głowy – szczycili się politycy PiS, kpiąc z Ewy Kopacz, która większość przemówień czyta. Okazuje się jednak, że prezesowi też ktoś pisze przemówienia. To Marek Krukowski. Sprawdzamy, kim jest ghostwriter Jarosława Kaczyńskiego.
REKLAMA
Najważniejsze przemówienia polityków piszą nie sami politycy, ale ich ghostwriterzy. To nie tylko nie nic politykowi nie ujmuje, ale wręcz przeciwnie – świadczy o jego profesjonalizmie. Jednak politycy PiS wielokrotnie atakowali swoją polityczną konkurencję, szczególnie Ewę Kopacz, za to, że czyta przemówienia, a nie wygłasza je z głowy. Tymczasem okazuje się, że prezes Kaczyński także ma swojego autora-widmo.
"Człowiek cienia"
To Marek Krukowski. Napisał o nim Michał Krzymowski w swojej książce "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego". Jego nazwisko pojawia się we fragmencie opowiadającym o przygotowywaniu specjalnego wydania "Rzeczpospolitej". Wszystko, by zataić przed ciężko chorą Jadwigą Kaczyńską wiadomość o katastrofie smoleńskiej. Dziennikarz "Newsweeka" nazywa go "człowiekiem cienia".
To Marek Krukowski. Napisał o nim Michał Krzymowski w swojej książce "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego". Jego nazwisko pojawia się we fragmencie opowiadającym o przygotowywaniu specjalnego wydania "Rzeczpospolitej". Wszystko, by zataić przed ciężko chorą Jadwigą Kaczyńską wiadomość o katastrofie smoleńskiej. Dziennikarz "Newsweeka" nazywa go "człowiekiem cienia".
Były dziennikarz i ghostwriter, autor tekstów programowych partii i licznych wystąpień prezesa. Doskonale zna Jarosława Kaczyńskiego i jego oczekiwania, umie nawet imitować frazę szefa. Czasem, jak coś przygotuje, to aż trudno uwierzyć, że nie pisał tego prezes.
Fragment książki "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego" Michała Krzymowskiego opublikowany w "Newsweeku"
Rady
I rzeczywiście, o Krukowskim wiadomo niewiele. Jest nie tylko autorem przemówień prezesa PiS, ale też działaczem tej partii: radnym dzielnicy Ochota, gdzie mieszka. Należy do Komisji polityki gospodarczej, budżetu i finansów oraz Komisji polityki przestrzennej, gospodarki komunalnej i ochrony środowiska. Teraz jest kandydatem w wyborach parlamentarnych. Startuje do Sejmu z ostatniej 40. pozycji.
I rzeczywiście, o Krukowskim wiadomo niewiele. Jest nie tylko autorem przemówień prezesa PiS, ale też działaczem tej partii: radnym dzielnicy Ochota, gdzie mieszka. Należy do Komisji polityki gospodarczej, budżetu i finansów oraz Komisji polityki przestrzennej, gospodarki komunalnej i ochrony środowiska. Teraz jest kandydatem w wyborach parlamentarnych. Startuje do Sejmu z ostatniej 40. pozycji.
Pomimo aktywności politycznej, Krukowski nadal publikuje – jest stałym współpracownikiem tygodnika "Idziemy", wydawanego przez diecezję warszawsko-praską, którą rządzi abp Henryk Hoser. – Jest naszym współpracownikiem, zresztą bardzo cenionym, ale nie mamy z nim kontaktu na co dzień – mówi sekretarz redakcji Wojciech Świątkiewicz. – Czasem pojawia się na opłatkach, niekiedy przysyła teksty, ale nie mamy z nim częstego kontaktu – dodaje.
Dziennikarz
Na łamach tygodnika Krukowski publikuje głównie wywiady z naukowcami zaliczanymi do grona ulubieńców prawicy i władz PiS. Prof. Andrzej Nowak tłumaczył w rozmowie z Krukowskim, dlaczego gen. Ścibor-Rylski nie ma prawa wypowiadać się na temat Powstania Warszawskiego, prof. Marek Chodkiewicz mówił o "postpolskości", a ekspert finansowanego przez PiS Instytutu Sobieskiego Marek Rodkiewicz tłumaczył, dlaczego "rząd poszedł na łatwiznę". Z kolei w autorskim tekście krytykował postawę rządu wobec Polaków na Wschodzie.
Na łamach tygodnika Krukowski publikuje głównie wywiady z naukowcami zaliczanymi do grona ulubieńców prawicy i władz PiS. Prof. Andrzej Nowak tłumaczył w rozmowie z Krukowskim, dlaczego gen. Ścibor-Rylski nie ma prawa wypowiadać się na temat Powstania Warszawskiego, prof. Marek Chodkiewicz mówił o "postpolskości", a ekspert finansowanego przez PiS Instytutu Sobieskiego Marek Rodkiewicz tłumaczył, dlaczego "rząd poszedł na łatwiznę". Z kolei w autorskim tekście krytykował postawę rządu wobec Polaków na Wschodzie.
Krukowski działa też w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, z każdą kolejną kadencją coraz mocniej zdominowanym przez prawicę. W biogramie na stronie lokalnej komórki PiS-u chwali się, że jest współautorem albumu „Prezydent Lech Kaczyński. Warto być Polakiem”. Nie dodaje, że napisał także wstęp podpisany przez Jarosława Kaczyńskiego.
Pióro Kaczyńskiego
– To nie jest do końca prawda – mówi, choć bez przekonania Krukowski. Przyznaje, że pracował nad tekstem Kaczyńskiego. Kiedy pytam o informacje Krzymowskiego, prosi o czas na przeczytanie artykułu i obiecuje, że oddzwoni. Później prosi o jeszcze pół godziny, ale na kolejny telefon już nie odpowiada.
– To nie jest do końca prawda – mówi, choć bez przekonania Krukowski. Przyznaje, że pracował nad tekstem Kaczyńskiego. Kiedy pytam o informacje Krzymowskiego, prosi o czas na przeczytanie artykułu i obiecuje, że oddzwoni. Później prosi o jeszcze pół godziny, ale na kolejny telefon już nie odpowiada.
Jarosław Kaczyński to jedna z najbardziej tajemniczych w polskiej polityce. Już pierwszy fragment książki Michała Krzymowskiego pokazuje, że to będzie ciekawa lektura. A politycy PiS powinni wkrótce przestać atakować konkurencję za czytanie przemówień. Prezes też korzysta z pomocy.
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
