
Grecka partia Złoty Świt, opisywana przez naukowców i media jako neonazistowska i faszystowska, we wrześniowych wyborach do greckiego parlamentu zajęła trzecie miejsce. Partia uzyskała siedmioprocentowe poparcie – swój głos oddało na nią pół miliona Greków.
REKLAMA
Złoty Świt to jedna z najbardziej brutalnych, głęboko prawicowych partii w Europie. I choć wybory w Grecji wygrała Syriza, to jednak właśnie Złoty Świt można nazwać największym zwycięzcą – ugrupowanie uzyskało siedmioprocentowe poparcie społeczeństwa i 18 miejsc w parlamencie. Przed nim była tylko Nowa Demokracja z 28-procentowym poparciem i 50 miejscami, oraz Syriza – 35 proc. i 145 miejsc.
Dobry wynik Złotego Świtu został przyjęty z przerażeniem. W kwietniu bowiem liderom ugrupowania postawiono zarzuty prowadzenia organizacji przestępczej pod pozorami partii politycznej. Ugrupowanie, które zaprzeczyło zarzutom, jest także oskarżone o morderstwo, ataki zbrojne, pranie brudnych pieniędzy i handel ludźmi.
Na Złoty Świt zagłosowało około 500 tys. osób. Ugrupowanie uzyskało największe poparcie w Attyce (największy rejon Aten) oraz na wyspach Lesbos i Kos. Warto zaznaczyć, że obie wyspy były przytłoczone ogromnym napływem migrantów, a także dotknięte biedą – Złoty Świt głosi zaś hasła antyimigracyjne i silnie nacjonalistyczne.
– Złoty Świt jest jedyną partią, z zauważalnym procentowym przyrostem poparcia – mówił w jednym z programów telewizyjnych Ilias Kasidiaris, rzecznik partii, którego ciało zdobi wytatuowana swastyka, w momencie gdy okazało się, że ugrupowanie utrzyma pozycję trzeciej siły politycznej w Grecji – W październiku, gdy Grecy zaczną odczuwać konsekwencje referendum i nielegalnej imigracji, zobaczycie że nasze poparcie radykalnie wzrośnie – mówił Kasidiaris.
Wyniki wyborów parlamentarnych zdają się potwierdzać jego słowa.
Źródło: The Guardian
Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl
