W USA opinia publiczna dyskutuje o świadomym rodzicielstwie.
W USA opinia publiczna dyskutuje o świadomym rodzicielstwie. shutterstock

Od trzech dni Twitter płonie. Kobiety, które usunęły ciążę przyznają się do tego publicznie. Wykrzykują swoją aborcję. Okazuje się, że nie tylko w Polsce zabieg ma zagorzałych przeciwników. A kobiety mówią – nie chcemy być stygmatyzowane, albo – nikomu nie musimy się tłumaczyć.

REKLAMA
Co oznaczają argumenty przeciwników, którzy oskarżają kobiety o podejmowanie lekkomyślnych, nieodwracalnych kroków? #ShoutYourAbortion ma przekonać, że decyzja o usunięciu zarodka nie jest łatwa, ale potem można być szczęśliwym człowiekiem.
Amerykańskie pisarki Amelia Bonow i Lindy West postanowiły zwrócić uwagę na to, że aborcja postrzegana jest jako powód do wstydu, a kobiety, które jej dokonały milczą. Od kilku tygodni w USA toczy się debata o rodzicielstwie. Twitterowy hashtag ma pomóc kobietom przestać wstydzić się, że nie chciały albo nie mogły mieć dziecka, dlatego podjęły świadomą decyzję o usunięciu ciąży.
Nawet kobiety atakują niedoszłe matki. Na Twitterze widać, jak trudno zrozumieć, że ktoś podjął decyzję o nierodzeniu. Wiele osób odnosi się do Boga, który ma być jedynym ratunkiem dla zabójczyń.
Pojawiają się jednak tweety, wobec których nikt nie może mieć wątpliwości, że aborcja powinna być akceptowana społecznie. Tak jak ten, w którym kobieta wyznała, że w wieku 11 lat została zgwałcona przez 36-letniego mężczyznę.
Niektóre użytkowniczki portalu postanowiły wyjaśnić tym, którzy posyłają do diabła kobiety, które przyznały się do aborcji, o co chodzi w akcji. – Nikogo nie powinno obchodzić, dlaczego kobieta dokonała aborcji. –To właśnie ci ludzie, którzy wyzywają kobiety od morderczyń, są powodem, dla którego powstała ta akcja.
Nie tylko kobiety są okrutne w swoich osądach. Mężczyźni, którzy często są powodem, dla którego niedoszłe matki podejmują się aborcji, oskarżają panie o morderstwo. – Martwe dzieci nie mogą wykrzyczeć swojej aborcji. Założę się, że miałyby coś do powiedzenia na ten temat.
Pojawiają się też wpisy ojców, którzy przyznają się do aborcji. Tak jak ten, który wyznał, że podjęli tę decyzję wspólnie z żoną, kiedy byli w college'u. Teraz mają dwóch synów i są szczęśliwi.
Aborcja to świadomy wybór kobiet, które nie chcą być matkami. Kiedy ktoś czuje, że nie spełni się w rodzicielstwie i nie jest odpowiednią osobą do tej roli, chce usunąć ciążę. Kobiety, które tweetują pod #ShoutYourAbortion wiedzą, że powinny mieć prawo do takiego podejścia.
Od tego tweeta się zaczęło. Amelia Bonow wyznała publicznie, że rok temu dokonała aborcji. Tego doświadczenia nie wspomina jako koszmaru. Była otoczona opieką medyczną, miała wsparcie. Napisała o tym, ponieważ jej doświadczenie kłóci się z tym, jak przedstawia się zabieg w amerykańskich mediach.
W Polsce również trwa debata dotycząca aborcji. Prawie dwa tygodnie temu Sejm odrzucił kontrowersyjny projekt ustawy, która miałaby całkowicie zakazywać tego zabiegu. Do aborcji przyznała się kiedyś tancerka Krystyna Mazurówna, aktorka Nina Andrycz, czy dziennikarka Maria Czubaszek.

Napisz do autorki: barbara.kaczmarczyk@natemat.pl