W zamachu w Somalii zginęli obywatele Polski
W zamachu w Somalii zginęli obywatele Polski Fot. Shutterstock

Od czasu poniedziałkowej informacji o zamachu, przeprowadzonym przez terrorystów w stolicy Somalii, Mogadiszu, trwały nerwowe działania dotyczące ustalenia personaliów ofiar. Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie wykluczało, że wśród nich mogły znajdować się osoby mające związek z Polską. Dziś resort potwierdził smutne wieści - zginęło dwóch obywateli naszego kraju.

REKLAMA
Łącznie wskutek eksplozji samochodu-pułapki w somalijskiej stolicy życie straciło 11 osób, a 22 odniosły rany. Nie wiadomo, kto stoi za zamachem, ale eksperci przypuszczają, że może to być organizacja asz-Szabab, somalijska komórka al-Kaidy.
Polscy obywatele, którzy zginęli, to Somalijczyk i Palestyńczyk. Obaj - jak podkreśla MSZ w środowym komunikacie - prowadził w afrykańskim kraju działalność humanitarną i biznesową. Resort zapewnił też, że polscy dyplomaci robią wszystko, aby zbadać okoliczność tragedii i w tym celu stale kontaktują się z funkcjonariuszami odpowiednich służb z Somalii.

Komunikat MSZ po zamachu w Somalii

Przekazujemy głębokie wyrazy współczucia bliskim ofiar i zdecydowanie potępiamy akty terroru w każdej formie. Jednocześnie kategorycznie odradzamy polskim obywatelom podróże do Somalii ze względu na sytuację bezpieczeństwa w tym kraju oraz przypominamy, że na stronie MSZ widnieje ostrzeżenie dla podróżujących do Somalii o najwyższej kategorii "opuść natychmiast".

Dziennikarze informują, że jedną z ofiar ataku terrorystów jest Abdulcadir Gabeire Farah, pierwszy Afrykańczyk ze statusem uchodźcy w Polsce. To też założyciel i prezes Fundacji dla Somalii, który zamierzał startować w wyborach na prezydenta Somalii, zaplanowanych na 2016 rok.
Na stronie Fundacji widnieje wczorajszy wpis, potwierdzający zerwany kontakt z Farahem.
Przed kilkoma miesiącami Farah udzielił wywiadu naTemat, w którym komentował doniesienia dotyczące przyjęcia przez Polskę uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu.