
Podczas gdy politycy europejscy rozstrzygają o skali pomocy dla uchodźców w Brukseli, fotografowie – zarówno ci profesjonalni, jak i amatorzy – uwieczniają kryzys migracyjny z perspektywy uchodźców. Każdego dnia do sieci przedostają się zdjęcia obcokrajowców: czasem są szokujące – jak to, na których widać martwe dziecko, wzruszające albo drażniące. Fotografia zrobiona przez tego Węgra wzrusza – pokazuje chwilę miłosnego uniesienia pośród imigranckiej tułaczki po Europie.
REKLAMA
30 sierpnia Istvan Zsiros, Węgier i miłośnik fotografii mieszkający nieopodal Budapesztu postanowił z bliska zobaczyć, co dzieje się na dworcu Kaleti w stolicy kraju, gdzie uchodźcy urządzili sobie bazę wypadową do Niemiec i Austrii. Mężczyzna chciał zobaczyć, czy obrazy przekazywane mu przez media są zgodne z rzeczywistością.
Na miejscu zastał tłumy migrantów, którzy stłoczeni na dworcu czekali na dalszy rozwój sytuacji. Wtedy w oczy rzuciła mu się para uchodźców. Młodzi ludzie byli dopiero po przebudzeniu – całowali się w namiocie rozstawionym na dworcu. Obok nich piętrzyły się stosy brudnych śpiworów, ręczników, karimat i śpiących obcokrajowców. I to właśnie ten moment udało mu się uchwycić na swoim zdjęciu, które w sieci robi zawrotną furorę.
Jak przyznał później w wywiadzie dla "The Guardian", miłość jako jedyna potrafi bez ograniczeń przekraczać granice. – Miłość jest jedyną rzeczą, jaką potrafimy dostrzec, która wykracza poza wymiary czasu i przestrzeni, być może również granic – mówił. Na co dzień Zsiros pracuje w branży IT. Po aparat sięga w wolnych chwilach. – Rzadko zdarza mi się sfotografować w mieście, wolę naturę. Ale zawsze staram się „złapać chwilę”. Zobaczyłam tę parę i to było bardzo wzruszające. Zwłaszcza w tych okolicznościach – mówił w rozmowie z „Guardianem”
Źródło: The Guardian
